fot. twitter.com/arekmularczyk

[TYLKO U NAS] A. Mularczyk: W kwestii dochodzenia reparacji wojennych widzę możliwość współpracy zarówno z Grecją, ale też innymi poszkodowanymi krajami

Widzę możliwość współpracy zarówno z Grecją, ale też innymi krajami, które były bardzo poszkodowane podczas II wojny światowej, którym także przysługuje prawo do dochodzenia odszkodowań – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja poseł Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej.

Niemiecki portal Deutsche Welle napisał, iż Niemcom grożą kolejne żądania odszkodowań wojennych. Podał również informację, że doszło do spotkania greckiego oraz polskiego zespołu parlamentarnego ds. reparacji wojennych, co może oznaczać możliwość wspólnego upominania się obu krajów o wypłatę odszkodowań za II wojnę światową przez Berlin.

Arkadiusz Mularczyk w rozmowie z portalem Radia Maryja potwierdził, że do takiego spotkania doszło.

– Rzeczywiście byłem w Grecji, odbyłem spotkanie z szefem greckiego zespołu parlamentarnego, który przygotował raport o stratach wojennych. Rozmawialiśmy właśnie o tej sprawie, wymienialiśmy doświadczenia, które miały miejsce w Grecji, ale także w Polsce. Trzeba podkreślić, że Grecy są niestety o wiele bardziej zaawansowani o problematyce reparacji, ponieważ w Grecji w ciągu ostatnich kilku lat przygotowano dwa raporty o stratach wojennych. Jeden raport przygotowała komisja międzyparlamentarna, a drugi przygotowało Ministerstwo Finansów – wyjaśnił poseł.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. reparacji zwrócił uwagę na różnicę w stopniu przygotowania raportów o stratach wojennych przez oba kraje. Nie wykluczył również współpracy z innymi krajami w kwestii upominania się o reparacje.

– Grecy mają dwa dokumenty, na podstawie których dokonali wyliczenia strat wojennych. Natomiast w Polsce ta sprawa dopiero od niecałego roku toczy się zarówno w sensie debaty publicznej, jak i prac parlamentarnych. (…) Oczywiście widzę możliwość współpracy zarówno z Grecją, ale też innymi krajami, które były bardzo poszkodowane podczas II wojny światowej, którym także przysługuje prawo do dochodzenia odszkodowań – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.

Polityk podkreślił, że kwestia reparacji wojennych w Polsce przez długi czas była zaniedbana.

– Nie przygotowano szacunku strat wojennych, nie prowadzono żadnych badań, ani naukowych, ani innych prac w tym zakresie. W związku z powyższym my dzisiaj musimy nadgonić stracony czas, ale jednocześnie musimy pamiętać, że te wyliczenia muszą być bardzo rzetelne, dobrze udokumentowane. Muszą opierać się o materiał źródłowy, dlatego my pracujemy spokojnie. Nasi rzeczoznawcy, naukowcy, historycy spokojnie pracują nad tym raportem, aby to był raport bardzo rzetelnie i dokładnie przygotowany – zapewnił poseł.

Arkadiusz Mularczyk poinformował również, że podczas spotkania z greckim zespołem ds. reparacji miał możliwość zaznajomienia się z tamtejszym raportem na temat reparacji, który ma zatwierdzić grecki rząd.

– On opisuje straty wojenne Grecji, które także były bardzo ważne. Bardzo dużo osób zostało zamordowanych, także straty tego kraju były bardzo poważne. Grecy zostali zaatakowani podczas II wojny światowej przez Włochy, przez Bułgarię. Gdy te kraje nie dawały rady, wówczas wkroczyło wojsko niemieckie – Wehrmacht – i podobnie jak w Polsce dokonywało bardzo wielu masakr ludności cywilnej, także rabunku, grabieży. Mordowano także ludność żydowską. Te straty Grecji rzeczywiście były duże, ale one oczywiście nie były tak wielkie, jak straty Polski – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Wiadomo, że w greckim raporcie dotyczącym strat wojennych chodzi o kwotę 300 miliardów dolarów. W przypadku Polski ta suma będzie zdecydowanie większa – powiedział Przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. reparacji.

– Jeśli chodzi o kwoty strat polskich, to my dzisiaj dysponujemy tylko i wyłącznie starym raportem o stratach wojennych. Ten raport był przygotowany i publikowany bezpośrednio po wojnie. W 1947 roku Biuro Odszkodowań Wojennych przygotowało raport, gdzie te straty wyliczyło wówczas na kwotę prawie 50 miliardów dolarów. Ta kwota jest dzisiaj zwaloryzowana – stanowi kwotę 850 miliardów dolarów – ale to jest stary raport. My dzisiaj chcemy te straty obliczyć na nowo. Musimy uwzględnić także te elementy, których w tym starym raporcie nie było, czyli kwestia utraconego potencjału gospodarczego, demograficznego. Zupełnie inaczej podejdziemy do utraconych dzieł sztuki, dóbr kultury, także kwestii utraconego kapitału ludzkiego – wyjaśnił polityk.

RIRM

    

drukuj