[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Sojusz polsko – amerykański jest solą w oku przeciwników budowy niepodległego, suwerennego, chrześcijańskiego państwa opartego na głębokiej, polskiej tradycji narodowej

Z niezrozumiałych powodów ten sojusz jest solą w oku przeciwników pana prezydenta Dudy, przeciwników Prawa i Sprawiedliwości, ale trzeba powiedzieć jeszcze więcej – przeciwników budowy niepodległego, suwerennego, dostatniego, chrześcijańskiego państwa opartego na głębokiej, polskiej tradycji narodowej i im się to nie podoba. Nie podoba się im się strategiczny sojusz, nie podoba się im przybycie do Polski większej ilości wojsk amerykańskich, które sprawiają że dopóki nie odbudujemy siły naszej armii, możemy czuć się bezpieczni właśnie dzięki sojusznikom – powiedział Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej, na antenie TV Trwam w felietonie „Głos Polski”.

Poseł PiS zaznaczył, że strategiczny sojusz polsko–amerykański znalazł niezwykłe świadectwo w środowym spotkaniu Andrzeja Dudy z Donaldem Trampem w Waszyngtonie. Jednak – dla opozycji – niekoniecznie.

– Z niezrozumiałych powodów ten sojusz jest solą w oku przeciwników pana prezydenta Dudy, przeciwników Prawa i Sprawiedliwości, ale trzeba powiedzieć jeszcze więcej – przeciwników budowy niepodległego, suwerennego, dostatniego, chrześcijańskiego państwa opartego na głębokiej, polskiej tradycji narodowej i im się to nie podoba. Nie podoba się im się strategiczny sojusz, nie podoba się im przybycie do Polski większej ilości wojsk amerykańskich, które sprawiają, że dopóki nie odbudujemy siły naszej armii, możemy czuć się bezpieczni właśnie dzięki sojusznikom – zaznaczył Antoni Macierewicz.

Dla opozycji lepszym wyjściem wydaje się być powrót do poprzedniej formułydodał były minister.

– Wrócić do tej formuły, w której my jesteśmy w NATO, ale tylko na piśmie, ale tylko formalnie, ale faktycznie, gdy czujemy się zagrożeni, nie mamy prawa wezwać sojuszników na pomoc. Taka obecność w NATO jest fikcją. Taki sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest fikcją. Rzeczywistość polega na tym, że można liczyć na sojusznika, że można wezwać ich na wsparcie. Świadomi tego są narody i państwa wszystkich krajów wschodniej flanki – podkreślił polityk.

Jednak na samym spotkaniu w Białym Domu o relokacji wojsk mówiło się niewiele.

Chyba troszeczkę dlatego, że zrobił się nieprawdopodobny nacisk różnorodnych sił, które za wszelką cenę broniły obecności wojsk amerykańskich – proszę sobie wyobrazić – nie w Polsce, nie na Litwie, nie w Rumunii, nie na wschodniej flance, tylko w Niemczech. Troszeczkę podobnie ten nacisk był ukształtowany jak to, co mówił swego czasu pan Trzaskowski, gdy go spytano dlaczego nie popiera Centralnego Portu Komunikacyjnego, który mam być głównym węzłem komunikacyjnym nie tylko dla Polski, nie tylko dla Europy Środkowej, ale w jakimś wymiarze dla całej Europy i Azji. On powiedział: a po co nam takie wielkie lotnisko, przecież mamy port w Berlinie – przypomniał Antoni Macierewicz.

Według posła PiS obowiązkiem prezydenta Polski, prezydenta Warszawy, ale także obywatela Polski jest dbanie o dobro naszej Ojczyzny. Rafał Trzaskowski w ten sposób zademonstrował swoistą opcję niemiecką, podobnie jak odmawiając zgody na przekop Mierzei.

– Warto przypomnieć, że nie ma tego lotniska jeszcze w Niemczech. On nawet nie ma świadomości, jak wygląda sytuacja w komunikacji lotniczej. Ten port lotniczy w Niemczech jest budowany od 12 lat i do dzisiaj nie działa, ale pan Trzaskowski chce demonstrować interesy niemieckie. Podobnie się stało z wojskami, które wycofuje pan prezydent Trump z Niemiec. Wczoraj powiedział 25 tys. – to bardzo poważna sprawa. Dobrze by było, żeby były rozlokowane na flance wschodniej. W polskim interesie jest to, żeby one były w Polsce i były w innych państwach Europy Środkowej i Europy Wschodniej. To jest prawdziwy, strategiczny sojusz – podsumował polityk.

radiomaryja.pl

 

drukuj