fot. PAP/EPA

Tydzień zaostrzonego konfliktu Izraela z Iranem

Minął tydzień od zaostrzenia się konfliktu na linii Izrael-Iran. Teheran wyklucza rozmowy negocjacyjne, dopóki Izrael będzie przeprowadzał ataki.

 

W Izraelu dziś kolejny raz ogłoszono alarmy przeciwlotnicze. Syreny zawyły w rejonie Ber-Szewy na południu kraju, w Tel Awiwie i Jerozolimie.

Izraelska obrona powietrzna odparła kilka ataków. Nie wszystkie rakiety udało się przechwycić. Jedna spadła w pobliżu budynków mieszkalnych na południu kraju. Budynki zostały poważnie uszkodzone.

Sześć budynków za mną zostało trafionych. Teraz zespoły ratownicze przeszukują każde mieszkanie, aby sprawdzić, czy ktoś został ranny. Na szczęście, jak dotąd, znaleźliśmy tylko sześć osób lekko rannych – relacjonował Shafir Botner, izraelski ratownik medyczny.

Mija tydzień od zaostrzenia konfliktu na linii Izrael-Iran. Izraelski premier, Benjamin Netanjahu, powiedział, że cele operacje jeszcze się nie zmieniły, ale jednocześnie nie wyklucza on, że w przyszłości będą inne.

– Naszym głównym celem jest zatrzymanie programu nuklearnego i usunięcie go jako zagrożenia. Kwestia zmiany reżimu zależy przede wszystkim od narodu irańskiego. Nie ma do tego skrótu. Dlatego nie ustanowiłem tego jako oficjalnego lub deklarowanego celu — może to być wynik, ale nie jest to wyraźny cel naszej operacji – mówił Benjamin Netanjahu.

Siły Powietrzne Izraela zaatakowały infrastrukturę wojskową, w tym między innymi Organizację Innowacji i Badań Obronnych, która – według Tel Awiwu – ma brać udział w rozwoju broni jądrowej.

– Będziemy kontynuować uderzenia. Mamy wiele celów do trafienia – oznajmił rzecznik izraelskiego wojska, Effie Defrin.

Szefowie dyplomacji Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Unii Europejskiej spotkali się w piątek w Genewie ze swoim irańskim odpowiednikiem. Naciskali, by Iran powrócił do stołu negocjacyjnego.

– Oczekujemy, że europejscy ministrowie spraw zagranicznych zajmą stanowcze stanowisko wobec Iranu i zażądają całkowitego wycofania programu nuklearnego, demontażu arsenału i programu rakiet balistycznych – powiedział ambasador Izraela przy ONZ, Daniel Meron.

Dla Iranu nie ma przestrzeni na negocjacje z Izraelem. Dla irańskiego ministra spraw zagranicznych będzie to możliwe dopiero gdy Izrael przestanie atakować.

– W tych okolicznościach i w obliczu trwających ataków reżimu syjonistycznego nie dążymy do negocjacji z nikim – zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi. Dopóki agresja i ataki będą trwały, nie ma po prostu miejsca na dialog – zaznaczył minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi.

Wciąż nie jest jasne, jakie kroki podejmą Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump podkreślił, że wbrew interesom Ameryki jest posiadanie przez Iran broni jądrowej. Jego najnowsze oświadczenie przekazała sekretarz prasowa Białego Domu, Karoline Leavitt.

– W oparciu o fakt, że istnieje duże prawdopodobieństwo negocjacji, które mogą lub nie mogą odbyć się z Iranem w najbliższej przyszłości, podejmę decyzję w ciągu najbliższych dwóch tygodni – tak brzmi stanowisko prezydenta USA.

Kolejne kraje zamykają ambasady na terenie Iranu i Izraela. Ewakuują dyplomatów i swoich obywateli. Polska zorganizowała już dwa loty ewakuacyjne. Na niedzielę planuje kolejny. Ma z niego skorzystać grupa ok. 40 Polaków.

TV Trwam News

drukuj