fot. PAP/Marcin Obara

Trwają kolejne przesłuchania ws. Amber Gold

W Sejmie trwają kolejne przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą badającą aferę Amber Gold. Komisja kontynuuje wątek dot. działania służb skarbowych.

Jako pierwszy na pytania śledczych odpowiada Sławomir Langowski, były  kierownik II Działu Kontroli Podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku.

Pomorski Urząd Skarbowy od połowy lutego 2012 r. aż do 2017 r. prowadził kontrolę w Amber Gold. Według szefowej komisji poseł Małgorzaty Wassermann, powinien się tym zająć Urząd Kontroli Skarbowej w Gdańsku. Jednak ten odmówił podjęcia czynności kontrolnych.

Wątek skarbowy w całej aferze Amber Gold ma szczególne znaczenie. To właśnie gdańskie urzędy obsługiwały spółkę oraz jej szefów – Marcina i Katarzynę P.

Każde zeznanie może spowodować przełom w śledztwie – mówił jeszcze przed rozpoczęciem przesłuchania wiceszef komisji poseł Tomasz Rzymkowski.

– Każdy świadek ma swoją wagę. Pewne wyjaśnienia i informacje, które przekaże komisji, mają swoją wagę i doniosłość. Przede wszystkim będziemy pytać o to, co było przychodem dla spółki Amber Gold, jaki był jego koszt i jak Urząd Skarbowy naliczał podatek. To będzie moim zdaniem kluczowe. Poruszymy także temat kontroli w instytucjach położonych w Trójmieście, czyli I i III Urząd Skarbowy, Pomorskim Urzędzie Skarbowym – powiedział.

Drugim świadkiem ma być dzisiaj  Krzysztof Ptaszyński, były naczelnik Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku.

Spółka Amber Gold upadłość ogłosiła w w 2012 r. W ramach tzw. piramidy finansowej oszukała w sumie ok. 19 tys. swoich klientów na prawie 851 mln zł.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj