Trwa usuwanie skutków weekendowych nawałnic w woj. śląskim

Uszkodzone drogi, mosty i wodociągi, kilka domów do rozbiórki – to skutki nawałnic, które nawiedziły w nocy z soboty na niedzielę część woj. śląskiego. W gminach rozpoczęto usuwanie szkód i przyjmowanie wniosków o pomoc finansową od poszkodowanych mieszkańców.

Jak poinformował wicedyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach Andrzej Szczeponek, największym problemem są nieprzejezdne odcinki wielu dróg.

W wyniku uszkodzenia mostu nie da się przejechać drogą krajową nr 46 w Lelowie. W trzech miejscach z powodu zerwanego mostu i uszkodzonych przepustów nieprzejezdna jest też droga wojewódzka nr 789 na odcinku Lelów-Myszków. Uszkodzonych jest też kilkanaście dróg powiatowych i gminnych.

– Zorganizowano jednak objazdy, dzięki którym prawie wszędzie da się dojechać, choć trzeba nadkładać drogi – zaznaczył Andrzej Szczeponek.

Z powodu przerwanych wodociągów i zalanych studni w niektóre miejsca wodę trzeba dowozić beczkowozami. Trzy domy – w Szczekocinach, Kroczycach i Rudzie Śląskiej – nadają się do rozbiórki, stan dwóch kolejnych oceni wkrótce nadzór budowlany.

Według służb wojewody, główne straty dotknęły gminy: Niegowa w powiecie myszkowskim, Lelów i Koniecpol w powiecie częstochowskim oraz Irządze, Kroczyce i Szczekociny w powiecie zawierciańskim. Z ewakuowanych 24 osób w miejscowości Biała Wielka większość wróciła do swoich domów, kilka przebywa u rodzin. Ich domy nie nadają się do mieszkania, gmina będzie organizować lokale zastępcze.

Gminy rozpoczynają zbieranie wniosków o pomoc finansową: w wysokości 6 tys. na podstawowe potrzeby bytowe i w wysokości 20 tys. zł na remont i odbudowę.

– Mieszkańcy muszą złożyć wnioski w ośrodkach pomocy społecznej, chyba że zorganizowane zostaną punkty przyjmowania wniosków w terenie. Po dopełnieniu formalności pieniądze będą zapewne wypłacane z początkiem przyszłego tygodnia – powiedział Andrzej Szczeponek.

Jak podało w poniedziałek biuro prasowe Urzędu Miasta w Rudzie Śląskiej, w mieście wszystkie drogi są przejezdne i nie ma już żadnych zalewisk. Pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wysłano w teren, by bezpośrednio kontaktowali się z poszkodowanymi rodzinami. W pierwszej kolejności wywiady są przeprowadzane u rodzin w miejscach, gdzie podtopienia były największe, tj. na ulicach: Radoszowskiej, Zgrzebnioka, Kochłowickiej, Gęsiej, Granicznej, ZMP, a także Admiralskiej, gdzie dodatkowo doszło do pożaru.

Rudzki MOPS zaangażował również osoby bezrobotne, które w ramach prac społecznie użytecznych rozpoczęły sprzątanie terenów po zalewiskach. Władze miasta zadeklarowały dodatkową pomoc dla osób poszkodowanych przez wodę w wysokości tysiąca złotych na osobę.

Jak poinformował w poniedziałek Mirosław Siemieniec z biura prasowego PKP PLK, nie ma żadnych utrudnień spowodowanych ulewami na Centralnej Magistrali Kolejowej, wcześniej wobec możliwości osunięcia się nasypu na tej newralgicznej linii wprowadzono ograniczenie prędkości.

 

PAP/RIRM

drukuj