fot. PAP

Trwa spór pomiędzy PKP a Przewozami Regionalnymi

Trwa spór pomiędzy PKP Intercity a Przewozami Regionalnymi. PKP Intercity twierdzi, że PR nie płacą za bilety IC sprzedawane w swoich kasach.

Okazuje się, że kwota należności sięgnęła już prawie 100 mln zł. Przewozy Regionalne kwestionują jednak wyliczoną przez PKP Intercity sumę pieniędzy. Jutro prezes Przewozów Regionalnych ma przedstawić własne wyliczenia.

Wiadomo jednak, że straty PKP Intercity za ubiegły rok wyniosły 9 mln zł., natomiast Przewozów Regionalnych 125 mln zł. Po zaplanowanej przez resort transportu zmianie prawa, obie spółki mogą być zagrożone upadłością.

Henryk Grymel, przewodniczący Prezydium Sekcji Kolejowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” twierdzi, że zarówno premier Donald Tusk, jak i minister transportu Sławomir Nowak ustawiają na najważniejszych stanowiskach w państwie  swoich ludzi, którzy nie potrafią poprawić chaotycznej sytuacji jaka panuje na kolei.

Na pewno ma to jakieś znaczenie dla kondycji spółki. Jeżeli Intercity, na bazie tej straty, zacznie działać przy zatrudnieniu, przy warunkach pracy, to my się wtedy w to włączymy. A tak niech oni załatwiają to między sobą. Za to biorą grube pieniądze na kontraktach, po 40 tys. Mamy Tuskolandię, jest minister Nowak. Układają sobie swoich ludzi a kolejarzy wyrzucają z pracy. Wstawiają młodych, gniewnych, którzy mają kolej postawić na nogi. My robimy to, co do nas należy – zgodnie z Ustawą o Związkach Zawodowych, zgodnie z naszymi uprawnieniami. My robimy wszystko, żeby kolej istniała, żeby ludzie mieli pracę – powiedział Henryk Grymel.

RIRM

drukuj