Trwa kryzys humanitarny w Jemenie
W Jemenie trwa największy kryzys humanitarny na świecie. Ponad 80 proc. mieszkańców tego kraju nie ma wystarczającej ilości jedzenia. Szerzą się również choroby.
Jemen znajduje się w stanie podsycanej z zewnątrz wojny domowej między szyickimi rebeliantami Huti a oficjalnymi władzami.
Od marca 2015 r. sunnicka koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej zwalcza Hutich, zmierzających do obalenia prezydenta Jemenu Al-Hadiego. W Saudyjskich nalotach giną cywile. W konflikcie śmierć poniosło co najmniej 10 tys. ludzi.
– Trzy lata wojny, agresji i opresji. Dość już tego! Mamy nadzieję, że wojna zakończy się i zaczniemy nowy rok w pokoju i bezpieczeństwie, bo ludzie nie mogą już dłużej tak żyć – mówił mieszkaniec Jemenu.
Amerykanie są zdania, że konfliktu nie da się rozwiązać na drodze militarnej.
– Nie tylko staramy się pomóc w kryzysie humanitarnym, ale pracujemy też w kierunku politycznego rozwiązania, gdyż nie ma możliwości by rozwiązać go w drodze militarnej – wskazał Tim Lenderking z departamentu stanu USA.
Wojna doprowadziła kraj do największego kryzysu humanitarnego na świecie – około 8 mln osób znajduje się na krawędzi głodu, a wskutek epidemii cholery zakażonych zostało około miliona obywateli tego kraju. Odnotowano też 33 przypadki śmiertelne spowodowane błonicą, a w przypadku 280 dzieci podejrzewa się, że na nią chorują.
Ponad 80 proc. mieszkańców kraju ma utrudniony dostęp do żywności, czystej wody i do opieki medycznej. Na stacjach wodociągowych, które przygotowują i przesyłają wodę dla ponad 3 mln ludzi, zaczyna brakować paliwa koniecznego do ich funkcjonowania. Natomiast ceny wody z importu wzrosły sześciokrotnie – podaje Radio Watykańskie.
Jemen, należący do najbiedniejszych krajów na świecie, przeżywa również załamanie gospodarcze.
TV Trwam News/RIRM
