fot. PAP/EPA

Trwa 53. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa

W Niemczech trwa 53. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Polskę reprezentują prezydent Andrzej Duda oraz minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Szef polskiej dyplomacji wziął wczoraj udział w dyskusji panelowej na temat przyszłości Europy zatytułowanej: „Przyszłość unii: jedność czy podział?”.

– Zidentyfikujmy problemy dotyczące brexitu, imigrantów, uchodźców, podziałów, dotyczące wyzwań przyszłego rozwoju Europy. Zidentyfikujmy je i znajdźmy rozwiązania dla tych wyzwań – podkreślał minister Witold Waszczykowski.

Dodał, że Polska nie traktuje brexitu jako rozwodu z Wielką Brytanią, ale uznaje go za refleksję nad stanem Unii Europejskiej.

– To była decyzja pokazująca, że Brytyjczycy nie mogą znieść sytuacji w Europie – zauważył minister.

Szef MSZ wskazał, że tej refleksji nie podziela wielu zachodnich polityków. Dodał, że dla Unii powinny być istotne dwie wartości: solidarność i elastyczność – nie tylko w kwestii uchodźców, ale również rynku pracy, dostaw gazu i gospodarki.

– Powinniśmy odseparować: migrantów i uchodźców. Komisja Europejska popełniła błąd w 2015 nazywając wszystkich uchodźcami. Mała ich część to uchodźcy – powiedział.

Minister Witold Waszczykowski zapewnił, że Polska nie jest niechętna imigrantom.

– W zeszłym roku, tylko dla Ukraińców Polska wydała 1,267 mln wiz, co stanowiło połowę wszystkich wiz wydanych im w UE – zaznaczył.

W trakcie debaty szef polskiej dyplomacji został zaatakowany przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timermannsa. Unijny urzędnik oskarżył Polskę o nieprzestrzeganie prawa m.in. w kwestii Trybunału Konstytucyjnego oraz innych wprowadzonych przez rząd PiS ustaw.

– Kiedy kobiety w Polsce sądziły, że ich prawa będą ograniczane przez rząd lub parlament, to natychmiast wyszły na ulice. Wyszły, bo podzielają wspólne poglądy. Za waszym pozwoleniem powiem coś o naturze tej Unii Europejskiej. Natura Unii Europejskiej jest oparta na prawie, na traktatach, które podpisujemy. Każdy jest równy przed prawem – powiedział Frans Timermanns.

Na jego krytykę odpowiedział szef polskiej dyplomacji.

– To kiedy w Holandii powstanie Trybunał Konstytucyjny, wedle standardów europejskich? To pytanie retoryczne, nie musi pan na nie odpowiadać –  powiedział Witold Waszczykowski.

– W dniu w którym rząd będzie ingerował w sądownictwo, ja też wyjdę na ulicę. Nie ma żadnego prawa, które wymaga, by państwo miało Trybunał Konstytucyjny; ale jeżeli masz Trybunał Konstytucyjny zgodny z twoją konstytucją to proszę szanuj zasady twojej konstytucji –  powiedział Frans Timermanns.

– Pozwólcie nam przestrzegać naszej konstytucji – nie waszej wizji naszej konstytucji. Dobrze? – odpowiedział Witold Waszczykowski.

Tymczasem specjalny list do Komisji Europejskiej wystosowało kilka organizacji pozarządowych m.in. Amnesty International, Human Rights Watch, i Reporterzy bez Granic. Domagają się w nim, aby unijni urzędnicy zastosowali wobec Polski artykuł siódmego traktatu o Unii Europejskiej. Organizacje przekonują, że ich celem jest powstrzymanie Polski od odwracania się od wspólnych wartości UE. Ich zdaniem rząd w Warszawie próbuje ograniczyć praworządność i prawa człowieka, w tym wolność mediów, zgromadzeń oraz prawa seksualne i reprodukcyjne.

TV Trwam News/RIRM

drukuj