fot. PAP/Radek Pietruszka

TK uznał przepisy o ujawnianiu majątku członków rodzin za niekonstytucyjne. Opozycja protestuje

Przepisy o jawności majątku dzieci urzędników są niekonstytucyjne – orzekł Trybunał Konstytucyjny podczas dzisiejszego posiedzenia. Ustawę do Trybunału Konstytucyjnego pod koniec października 2019 r. skierował prezydent Andrzej Duda.

–  Wątpliwości dotyczyły przede wszystkim kwestii związanych  z dziećmi i dlatego też w tym zakresie Pan Prezydent zaskarżył ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując prawo do prywatności, autonomię informacyjną jako podstawowe wzorce kontroli, a także naruszenie zasady równości wobec prawa – wskazała podczas rozprawy minister Anna Surówka-Pasek, która występowała jako przedstawiciel prezydenta RP.

O uznanie przepisów za konstytucyjne wniósł przedstawiciel Sejmu, poseł Marek Ast.

– Ratio Legis tej ustawy jest takie, by zwiększyć transparentność życia publicznego, aby walka z korupcją była bardziej skuteczna – mówił.

Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie  rozpatrywał sprawę przez półtorej godziny. Ostatecznie większością głosów orzekł, że przepisy ws. oświadczeń majątkowych najważniejszych urzędników państwowych odnoszące się do majątku ich dzieci, dzieci ich małżonka i dzieci przez nich przysposobionych są niekonstytucyjne.

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Wojciech Sych zwrócił uwagę, że na podstawie zakwestionowanych przepisów wskazane osoby publiczne musiałyby ujawniać w oświadczeniach majątkowych także dane o sytuacji osobistej i rodzinnej swoich bliskich.

– Obowiązek ujawniania dotyczący majątku dzieci własnych, dzieci przysposobionych i dzieci małżonka osób pełniących funkcje publiczne jest bez wątpienia ingerencją w prawo do prywatności i autonomię informacyjną – zaznaczył sędzia Wojciech Sych.

Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny, ujawnianie sytuacji majątkowej dzieci funkcjonariuszy publicznych narusza prywatność tych osób oraz ich cześć i dobre imię. Ponadto, jak podkreślił organ, sporny mechanizm ujawniania majątku osłabiałby też więzi rodzinne i mógłby prowadzić do konfliktów wśród najbliższych.

– Jeżeli oni muszą uciekać się do para-Trybunału Konstytucyjnego to znaczy, ze mają jakieś tajemnice – stwierdził poseł Tomasz Trela z Lewicy.

Jak wskazał rzecznik PSL Miłosz Motyka, ustawa powinna trafić na biurko prezydenta, a nie do Trybunału.

– Prezydent powinien podpisać tę ustawę bezwzględnie, bo do tego partia rządząca i on sam zobligowali się w kampanii wyborczej, więc dziwię się, że ta ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego – mówił polityk.

Jak zauważył lider Konfederacji Krzysztof Bosak, osoby publiczne muszą ponosić koszty z racji tego, że sprawują funkcje publiczne.

– Natomiast osoby, które są ich rodzinami, a nie są osobami publicznymi, uważam, że mają prawo do prywatności i to prawo do prywatności należy chronić – zwrócił uwagę.

Z orzeczeniem Trybunału nie zgadza się Polska 2050 Szymona Hołowni.

– Dlatego dzisiaj wzywamy premiera Mateusza Morawieckiego do ujawnienia majątku rodzinnego niezależnie od decyzji Trybunału Julii Przyłębskiej – mówił poseł Mirosław Suchoń z Polski 2050.

Na taki krok partia Szymon Hołowni daje premierowi Mateuszowi Morawieckiemu kilka dni.

TV Trwam News

drukuj