fot. Paulina Lęcznar

Szkolenia Terytorialsów w Bieszczadach

Żołnierze z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej wspólnie z Podhalańczykami szkolili się w Bieszczadach z przetrwania w ekstremalnych warunkach – poinformował  w poniedziałek rzecznik prasowy podkarpackiej brygady WOT, kpt. Witold Sura.

Dodał, że elementami szkolenia były m.in. marsz z ograniczoną ilością jedzenia i wody, szybki sen przerywany nocnymi akcjami.

Kpt. Sura podkreślił, że odbyły się dwie tury szkoleń, każde po 5 dni. Pierwsze odbyło się na początku lipca br., drugie zakończyło się kilka dni temu.

Pierwszy dzień szkolenia to zajęcia teoretyczne. Zdaniem kpt. Sury to bardzo istotna część, której nie można pominąć, by móc dotrzeć do ostatniego etapu kursu.

Podczas kilku godzin wykładów uczestnicy dowiadują się m.in. jak przebywanie w izolacji wpływa na psychikę, jak przygotować się do działań survivalowych, jak stworzyć i zrealizować plan ucieczki i ewakuacji – powiedział.

Następnie żołnierze zostali podzieleni na pięcioosobowe zespoły. Od tego momentu uczyli się, jak przetrwać, budowali bazy, schronienia, rozpalali ogniska sygnalizacyjne. Natomiast w nocy, prowadzący szkolenie z zaskoczenia wybudzali ich i sprawdzali wiedzę teoretyczną. Jak mówił rzecznik, kolejne dni to marsze oraz wykonywanie różnych zadań, by przetrwać.

Na Podkarpaciu zainteresowanie tego typu szkoleniem jest bardzo duże. Tuż po zakończeniu pierwszej edycji szkolenia do dowództwa brygady spływały kolejne zgłoszenia żołnierzy, którzy chcieli wziąć udział w takich zajęciach. Dlatego zorganizowaliśmy drugą edycje tego szkolenia – powiedział kpt. Sura.

W sumie przeszkolono ponad 50 żołnierzy podkarpackiej brygady WOT i z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich.

Jak powiedział rzecznik, program kursu oparty został na doświadczeniach żołnierzy, którzy są instruktorami posiadającymi uprawnienia SERE poziom „C”.

Należy podkreślić też, że instruktorzy to uczestnicy misji poza granicami kraju. Do przeprowadzenia kursu wybrano teren Bieszczad po to, by stworzyć warunki, które będą odzwierciedlały realne działania żołnierzy w sytuacji izolacji – dodał.

Kurs SERE to skrót angielskiego akronimu Survival (przetrwanie), Evasion (unikanie), Resistance (opór, odporność), Escape (ucieczka). Tego typu szkolenie skierowane jest do żołnierzy i uczy, jak poradzić sobie w nieprzyjaznym środowisku. Scenariusz zakłada, że żołnierz, podczas wykonywania swoich zadań bojowych musi stawić czoła przeciwnościom w pojedynkę i przetrwać we wrogim otoczeniu, nie rzucając się w oczy.

Szkolenie prowadzone jest na trzech poziomach: A, B, C. Pierwsze z nich, to szkolenie teoretyczne, obowiązujące każdego żołnierza. Poziom B przypomina elementy teorii, ale głównie skupia się na ich praktycznym wykorzystaniu w terenie. Poziom C skierowany jest do instruktorów.

PAP

drukuj