fot. PAP/Michał Szalast

Szefowa MEN zapozna się z raportem nt. największych problemów systemu oświaty

Na biurko minister edukacji trafi dziś raport o największych problemach systemu oświaty w Polsce. Dokument przygotowali Karolina i Tomasz Elbanowscy z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców. Wśród bolączek polskiej edukacji wskazano m.in. zmianowość, przeciążenie uczniów programem, słabą infrastrukturę, dyskryminację niepełnosprawnych, zbyt ciężkie plecaki i niedożywienie dzieci.

Taki stan systemu edukacji – jak podkreślili autorzy raportu – to wynik wieloletnich zaniedbań. Część z nich odziedziczona jest po PRL. Choć Ministerstwo Edukacji Narodowe stara się z nimi walczyć, to trwająca obecnie reforma wiele z nich pogłębiła.

Resort powinien jak najszybciej rozwiązań m.in. problem zmianowości i wiążące się z tym kwestie złej infrastruktury – tłumaczy Karolina Elbanowska. Sprawy poruszone w raporcie dotyczą placówek w całej Polsce.

– Jest to zaszłość jeszcze z czasów PRL-u, gdy dzieci chodziły ze szkół na godziny popołudniowe, w związku z wyżem demograficznym. To były najliczniejsze roczniki powojenne, które nie mieściły się po prostu w małej infrastrukturze, jeszcze nie dostosowanej do takiej liczby uczniów. Dzisiaj mamy roczniki o dwa razy mniejsze niż wówczas. Mimo to nauka zmianowa nadal jest problemem w polskiej szkole. Dlaczego tak się dzieje? To nie jest kwestia reform albo nie jest to na pewno jedyny powód takiego stanu rzeczy. Podstawową kwestią jest fakt, że samorządy miały przez wiele lat wolną rękę w kwestii organizowania przestrzeni dla uczniów i również tego, żeby te szkoły zamykać. I zamykano szkoły – tłumaczy Karolina Elbanowska.

Problemem w polskiej szkole jest też żywienie. Autorzy raportu cytują badanie Banków Żywności. Wskazano tam, że stołówki miało 74 proc. szkół podstawowych i gimnazjów. Większość z nich oferowała ciepłe posiłki, ale tylko w co czwartej szkole obiady jadła więcej niż połowa uczniów. Inne zastrzeżenia to zmęczenie uczniów wynikające m.in. ze zbyt ciężkich plecaków.

MEN próbuje rozwiązywać problemy, ale część zmian bojkotują samorządy. Na podpis szefowej resortu czeka m.in. rozporządzenie, które już od 1 marca 2019 r. nakaże dyrektorom wydłużyć przerwy do co najmniej 10 minut, zapewnić uczniom dostęp do wody pitnej i pozwoli obciążać ich trudnymi przedmiotami tylko do szóstej lekcji.

RIRM

drukuj