Szefostwo PO opracuje ostateczny kształt list wyborczych

Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej ma dziś opracować ostateczny kształt list wyborczych partii. W środę,  w czasie spotkania Zarządu, premier Ewa Kopacz przedstawiła nową koncepcję „jedynek” na listach wyborczych.

Po zmianie czołowe miejsca mają stracić m.in. lider dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz (Wrocław) oraz były minister infrastruktury i sprawiedliwości Cezary Grabarczyk (Łódź). Szef MSZ Grzegorz Schetyna miałby z kolei zamienić okręg legnicki na Kielce.

W czasie środowych obrad zarządu z funkcji p.o. sekretarza generalnego partii zrezygnował  Andrzej Biernat. Rafał Grupiński, szef klubu Platformy, zaznaczył, że Biernat, składając rezygnację, nie podał żadnych przyczyn swej decyzji. Nie było też mowy o jego ewentualnym następcy.

Dr Piotr Dardziński, politolog,  zwraca uwagę, że w PO ścierają się frakcje, a szefowa rządu próbuje pokazać, że rządzi twardą ręką.

– Stąd być może przesunięcie dotyczące Grzegorza Schetyny czy wymuszanie na Biernacie rezygnacji z sekretarza. Tą ostatnią rezygnację należy przy tym widzieć w dużo szerszym kontekście, bo minister Biernat miał kłopoty, które nie dotyczą konfliktów wewnątrzpartyjnych, ale postępowań ws. jego oświadczeń majątkowych. Myślę, że to jest główny powód, dla którego on się wycofał. Oznacza to wyraźne osłabienie frakcji walczących z premier Kopacz i wzmocnienie tej ostatniej. Albo premier pokaże, że rządzi i ustawi listy sama – wtedy będzie to oznaczało podobne manewry, które robił premier Tusk przy okazji obsadzania rządu i to miało pokazać władztwo premiera Tuska. Myślę, że podobny manewr będzie próbowała przeprowadzić pani premier Kopacz – przewiduje politolog.

Andrzej Biernat po złożeniu rezygnacji stwierdził, że wykonał „pewnego rodzaju zadanie”, które powierzyła mu premier. Dodał, że przyzwoicie je wypełnił.

Politycy z otoczenia Biernata jako powód rezygnacji wskazywali z kolei uniemożliwienie „gry taśmami”. Biernat zasłynął z  tzw. afery podsłuchowej, w której ujawnione zostały podsłuchane prywatne – nierzadko kontrowersyjne – rozmowy kilkunastu polityków PO.

RIRM

drukuj