fot. twitter.com

Szef Pentagonu uczestniczył w symulacji wojny jądrowej z Rosją

Szef Pentagonu Mark Esper uczestniczył w symulacji wojny jądrowej z Rosją. Amerykańskie ćwiczenie przewidywało odwet nuklearny USA na Rosję po ataku jądrowym rosyjskiego wojska na terytorium NATO w Europie.  

Portal National Defence podkreślił, że chociaż wojska amerykańskie regularnie przeprowadzają symulacje wojny jądrowej, to udział w nich ministra obrony Marka Espera ,,jest niezwykły”.

Poseł PiS Michał Jach mówi, że USA wysyłają w ten sposób sygnał do takich państw jak Rosja, że Amerykanie są zdecydowane strzec światowego pokoju.

– Stany Zjednoczone pokazują w ten sposób, że są państwem, które jest gotowe do odpowiedzi na każde zagrożenie w każdym zakątku świata. To jest jednoznaczny sygnał dla takich państw jak Rosja, które przecież w 2017 roku ćwiczyły atak jądrowy na Warszawę. To świadczy o tym, że także inne państwa dostają sygnał, że Stany Zjednoczone są zdecydowane pilnować pokoju światowego i żaden awanturnik nie może liczyć na jakąś tolerancję, jeżeli będzie zachowywał się agresywnie, może się spodziewać adekwatnej odpowiedzi – wskazuje Michał Jach.

Symulacja wojny jądrowej z Rosją została przeprowadzona przez Amerykanów w ubiegłym tygodniu w dowództwie operacyjnym w Nebrasce.

Tymczasem do Europy dotarły już pierwsze amerykańskie transporty wojskowe na ćwiczenia ,,Defender Europe 2020”.

 

RIRM

drukuj