fot. PAP/EPA

Szef niemieckiego MSZ o prawie weta w UE: Musi zniknąć

Parlament Europejski po długiej przerwie wznowił sesje plenarne w Strasburgu. Jednym z pierwszych tematów była kwestia praworządności oraz zniesienia prawa weta, którego domagają się Niemcy.

Minister spraw zagranicznych Niemiec, Heiko Maas, zapowiedział, że chce zniesienia przysługującego każdemu państwu Unii Europejskiej prawa weta.

„Nie możemy dłużej pozwalać na to, by być zakładnikami tych, którzy swoim weto paraliżują europejską politykę zagraniczną. Ci, którzy to robią, w krótkiej lub w dłuższej perspektywie grają ze spójnością Europy. Dlatego mówię otwarcie: weto musi zniknąć” – powiedział minister Heiko Maas.

Jak ocenił europoseł Bogdan Rzońca z Prawa i Sprawiedliwości, wypowiedź ministra spraw zagranicznych Niemiec jest nieodpowiedzialna i burzy solidarność europejską.

– Niemcy chcą niepodzielnie rządzić Unią Europejską i prezentują stanowisko, że każdy sprzeciw jest sprzeciwem wobec ich polityki, a tak nie jest. Unia jest zespołem 27 suwerennych państw, narodów i to musimy szanować – zaznaczył europoseł Bogdan Rzońca.

Według politologa, Marcina Kędzierskiego, wypowiedź Heiko Maasa jest propozycją kierowaną na potrzeby wewnętrzne Niemiec, które są związane z przyszłą kampanią wyborczą.

– Propozycję należy rozpatrywać w kategoriach niemieckiej polityki wewnętrznej. Nie jest ona prawdopodobnym scenariuszem na forum europejskim – wskazał Marcin Kędzierski.

Podczas środowej sesji została poruszana także kwestia związana z tzw. praworządnością. Parlament Europejski chce zaskarżyć Komisję Europejską w sprawie zamrożenia mechanizmu warunkowości, który pozwala na wstrzymanie wypłacania unijnych środków państwom członkowskim naruszającym zasadę rządów prawa. To – jak podkreśliła europoseł Beata Kempa – nie tylko nacisk na KE, ale także na Węgry i Polskę, które nie zgadzają się na wprowadzenie takiego mechanizmu.

– To jest kolejna próba utrwalania w oczach opinii publicznej i europosłów, jakoby w Polsce działo się bardzo źle – powiedziała europoseł Beata Kempa.

Negatywna narracja na temat Polski szerzy się na arenie międzynarodowej, czego dowodem stała się ostatnia wypowiedź byłego prezydenta USA, Baracka Obamy.

– Kiedy spojrzymy, co się stało w miejscach, takich jak Węgry czy Polska, które nie miały takich samych demokratycznych tradycji, jak my, i które nie były tak głęboko zakorzenione, ale jeszcze 10 lat temu były funkcjonującymi demokracjami, teraz w gruncie rzeczy stały się państwami autorytarnymi – przekonywał na antenie CNN Barack Obama.

Do wypowiedzi Obamy odniósł się premier Mateusz Morawiecki.

– Myślę, że najlepiej by byłoby zaprosić Baracka Obamę do Polski, co niniejszym czynię – serdecznie zapraszam! (…) Wystarczy tutaj przyjechać, a nie czytać jakieś opracowania, które zafałszowują obraz Polski – powiedział szef polskiego rządu.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że Polska jest krajem, który otworzył gospodarkę na całe społeczeństwo, demokratyzując ją i upowszechniając dostęp do pracy i kapitału.

 

TV Trwam News

drukuj