fot. pixabay.com

Szef MSZ Ukrainy: Udział Rosji w Szczycie Pokoju możliwy w formacie podobnym do „umowy zbożowej”

Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytro Kułeba, poinformował, że Kijów nie dąży do bezpośrednich kontaktów z Moskwą, ale udział Rosji w drugim szczycie pokojowym jest możliwy w ramach formatu podobnego do działań skutkujących wynegocjowaniem Czarnomorskiej Inicjatywy Zbożowej.

W odpowiedzi na pytanie o to, kto mógłby potencjalnie reprezentować Rosję na drugim szczycie pokojowym, minister spraw zagranicznych przypomniał, że „istnieją bardzo dobre doświadczenia” negocjacji w sprawie Czarnomorskiej Inicjatywy Zbożowej, kiedy Ukraina rozmawiała w 2022 roku z Turcją i ONZ, a Turcja i ONZ – z Rosją.

„A porozumienie wyglądało jak dokument podpisany między Turcją, ONZ i Ukrainą, a także Turcją, ONZ i Rosją. Tak to zostało ukształtowane” – podkreślił w czwartek wieczorem Kułeba.

W ocenie ministra Kijów „nie ma jednak ochoty” na bezpośrednie kontakty z Rosją, biorąc pod uwagę zbrodnie wojenne popełnione przez rosyjską armię i strategiczny cel Moskwy, jakim jest – według Kułeby – zniszczenie państwa ukraińskiego.

Zapytany o to, czy istnieją jakieś „zabezpieczenia”, które zapewnią, że kolejne porozumienie z Rosją nie zostanie zerwane, jak stało się w przypadku Inicjatywy Zbożowej, minister przyznał, że jeśli chodzi o Rosję, termin „zabezpieczenia” jest trudny do przewidzenia.

„Dlatego ostatecznym zwycięstwem powinno być stworzenie rzeczywistości, w której Rosja nie będzie w stanie powtórzyć ataku na Ukrainę” – oznajmił Kułeba, zauważając, że ukraińskie porozumienie o bezpieczeństwie, zawarte niedawno z USA i innymi krajami, jest sygnałem dla rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, że Zachód nie okaże zmęczenia wspieraniem Kijowa.

17 czerwca władze Szwajcarii oświadczyły, że pozostają w kontakcie z Kremlem i zamierzają omówić wyniki szczytu pokojowego z 15-16 czerwca z Rosją, Chinami oraz innymi krajami, które w nim nie uczestniczyły.

Jednocześnie strona szwajcarska podkreśliła, że udział Rosji w procesie pokojowym pozostaje kluczową kwestią.

PAP

drukuj