fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Szef MEN: Doniesienia o brakach kadrowych w oświacie mają niewiele wspólnego z podwójnym rocznikiem

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski jako absurdalne uznał doniesienia prasowe o brakach kadrowych w oświacie z powodu podwójnego rocznika.

Dziś „Dziennik Gazeta Prawna” napisał, że w polskich szkołach brakuje pond 7 tys. nauczycieli. Problem ma dotyczyć zarówno szkół podstawowych, liceów, techników i szkół branżowych.

Z sondy przeprowadzonej przez gazetę wynika, że najwięcej, bo aż 3 tys. pedagogów brakuje na Mazowszu, w Małopolsce – 1,3 tys., a w woj. łódzkim dyrektorzy przedstawili oferty pracy dla ponad pół tysiąca nauczycieli.

Prasa donosi, że powodem braków kadrowych jest m.in. podwójny rocznik. Szef MEN Dariusz Piontkowski przyznał, że problem istnieje, ale nie na tak dużą skalę.

– Mamy sygnały przede wszystkim na zjawisko braku nauczycieli zawodu. Dostrzegliśmy to już wcześniej, dlatego jest możliwość zatrudniania osób nawet bez wymaganych kwalifikacji nauczycielskich przy przedmiotach ogólnokształcących. Jest tam również możliwość zwiększenia wynagrodzenia tak, aby chociaż częściowo dorównać to do stawek rynkowych i aby w ten sposób zachęcić specjalistów do przejścia do pracy w szkole. Natomiast uzasadnianie braku nauczycieli tym, że jest podwójny rocznik, ma niewiele wspólnego, ponieważ nie są to jakieś dodatkowe dzieci, dodatkowa młodzież, która trafiła do systemu oświaty – wskazał minister Dariusz Piontkowski.  

Minister Dariusz Piontkowski wskazał, że braki kadrowe w największym stopniu dotyczą m.in. nauczycieli fizyki i matematyki.

RIRM

drukuj