fot. PAP/EPA

Szczyt na Malcie: Polska przeciw stałemu systemowi relokacji uchodźców

Polska jest przeciwna stałemu systemowi relokacji uchodźców a także wobec tworzenia europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej. To oficjalne stanowisko na nadzwyczajne, nieformalne posiedzenie Rady Europejskiej w Vallettcie.

W imieniu Polski miał je przedstawić premier Czech Bohuslav Sobotka.

Według dokumentu Polska podtrzymuje opinię, że kryzys migracyjny wymaga całościowego podejścia i oczekuje „przede wszystkim wypełniania wszystkich zobowiązań, zarówno azylowych, jak i granicznych, przez wszystkie państwa członkowskie”. Podkreślono też konieczność zapewnienia przestrzegania obowiązujących przepisów.

Poseł Adam Abramowicz zauważa, że premier Ewa Kopacz dotychczas podporządkowywała się woli Niemiec. Zmianę podejścia jej rządu do polityki migracyjnej, poseł postrzega w kontekście zmian jakie dokonują się na scenie politycznej w Polsce.

– Teraz to stanowisko ma być zmienione, tylko jest pytanie, czy będzie ono skuteczne. Czy w tym momencie jeżeli przez cały okres polski rząd był uległy i zgadzał się na relokację uchodźców, zaproszonych przez Kanclerz Niemiec do Europy. To, czy teraz tym stanowiskiem temu damy radę zapobiec. Ja mam wielkie obawy co do tego. To jest chyba tylko takie pokazanie na koniec swojego rządzenia, że poprzedni rząd chce słuchać Polaków, ale całe jego działanie w poprzednim okresie pokazywało, że niestety Polaków słuchać nie chce – zaznaczył poseł Adam Abramowicz.

Decyzją rządu PO-PSL do Polski w ciągu dwóch lat trafi ok. 7 tys. uchodźców.

Na Malcie, podczas zakończonego w czwartek dwudniowego szczytu państwa UE i Afryki podpisano dokument, który powołuje europejski fundusz powierniczy na rzecz stabilizacji i przeciwdziałania nielegalnej migracji ludności w Afryce. Polska ma wesprzeć ten fundusz kwotą 1 mln euro.

RIRM

 

drukuj