fot. PAP/Adam Warżawa

Sytuacja terenów historycznego klubu Gedania w Gdańsku nadal niejasna

5 lutego w Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbyła się rozprawa w sprawie terenów zasłużonego dla Polski, historycznego klubu Gedania. Deweloper Robyg chce wybudować na tym terenie nowe osiedle. Mieszkańcy Gdańska są temu przeciwni i mają nadzieję, że terenom zostanie przywrócona dawna świetność oraz ich sportowe przeznaczenie.

Chodzi o teren, na którym znajdował się kiedyś stadion Gedanii – polskiego klubu sportowego z czasów Wolnego Miasta Gdańska. Od paru lat stadion jest zamknięty. W kwietniu 2017 roku Gedania SA sprzedała za 16,5 mln zł prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz spółki Robyg 18 należącej do Robyg SA. Ówczesny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i zawnioskował do Prokuratorii Generalnej o podjęcie działań, aby teren ten wrócił do zasobu Skarbu Państwa. Wątpliwości wynikały z faktu uwłaszczenia się dawnych działaczy klubu na majątku, który otrzymali od miasta z 99-procentową bonifikatę i który był przeznaczony na cele wychowawcze i sportowe.

Mecenas Sylwia Hajnrych reprezentująca Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa potwierdziła, że spółka Robyg, jako następca prawny, wchodzi w sytuację prawną swojego poprzednika, jednak Skarb Państwa widzi podstawę do rozwiązania umowy.

– Spółka Robyg podejmowała działania zmierzające do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego celem wprowadzenia funkcji mieszkaniowej. (…) W związku z tym i z innymi faktami Skarb Państwa w całej rozciągłości podtrzymuje swoje stanowisko, że cel użytkowania wieczystego, dotyczący tych terenów nie był należycie realizowany i stanowi to podstawę do rozwiązania umowy na użytkowanie wieczyste z firmą Robyg – podkreśliła Sylwia Hajnrych.

Decyzja miasta spotkała się także ze sprzeciwem mieszkańców Wrzeszcza. Wskazywali oni między innymi na historyczne znaczenie tego terenu.

– Historia tych terenów jest bardzo długa. Dzisiaj wygląda to tak, że prawo użytkowania wieczystego od poprzedniego użytkownika wieczystego wykupił deweloper Robyg, ale zgodnie z prawem na tym historycznym, bardzo ważnym dla Polaków miejscu, może być wykonywana tylko działalność sportowa i to nieodpłatnie. Mimo to deweloper Robyg publicznie zapowiadał budowę osiedla, które rzecz jasna w sposób niepodważalny pozbawiłoby tego miejsca charakteru nie tylko sportowego, ale także dziedzictwa narodowego, bo właśnie tym jest również Gedania. To świadectwo, że w czasach Wolnego Miasta Gdańska żyli tutaj Polacy, organizowali się i byli dumni z tego, kim są – wskazał poseł PiS Kacper Płażyński.

Sprawa wciąż nie znalazła rozstrzygnięcia. To zapowiadane jest na 26 lutego.

– Wyrok w pierwszej instancji na zapaść pod koniec lutego, więc liczymy na to, że będzie on po naszej myśli. Gdyby udało się wygrać, ten teren wróciłby pod zarząd Skarbu Państwa i moglibyśmy przywrócić temu terenowi należyte miejsce w naszym panteonie istotnych miejsc w Gdańsku, ale też sprawić, że wróci tam sport, że to miejsce ożyje – powiedział Kacper Płażyński.

Tymczasem deweloper już rozpoczął pozyskiwanie pozwoleń, które mają umożliwić mu budowę nowego osiedla na terenach Gedanii.

– Robyg podejmuje różnego rodzaju kroki, żeby już zawczasu rozpocząć budowę na tym terenie. W tym celu wystąpił o decyzję uzgodnieniową do pomorskiego konserwatora zabytków w sprawie przeniesienia boiska pełnowymiarowego o kilkadziesiąt metrów dalej. Wykorzystał sytuację, kiedy była pani konserwator złożyła rezygnację, a nowy nie był jeszcze powołany – zaznaczył parlamentarzysta.

– Procedura uchylenia tej decyzji jest w toku, więc liczę na to, że szybko straci ważność i te prace można będzie zatrzymać, zanim budowa się rozpocznie – dodał.

radiomaryja.pl

drukuj