fot. PAP/EPA

Sytuacja mieszkańców Syrii pogarsza się

Syryjskie siły rządowe prowadzą intensywne bombardowania przeciwko antyrządowym rebeliantom we wschodniej Ghucie. Sytuacja cywilów pogarsza się.

Odgłosy wojny od ponad czterech lat budzą przerażenie wśród mieszkańców regionu Ghuty. Ich sytuacja jest dramatyczna. Region jest odcięty od reszty świata. Panuje tam głód, brakuje: wody, lekarstw, a blisko czterysta tysięcy mieszkańców wykrwawia się na skutek wojny domowej.

Konwoje humanitarne z powodu intensywnych walk mają problemy z dostarczeniem żywności.

– To ogromna tragedia humanitarna, bo przecież na ten konwój – na pożywienie, koce, leki, jedzenie – czekali ludzie. Być może wielu z nich cierpi głód, choroby i są pozbawieni jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym i liczą tylko na pomoc międzynarodową – podkreślił dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

Ghuta to nieodosobniony przypadek.

– Wszystko wskazuje na to, że Ghuta staje się drugim Aleppo – zaznaczył dr Tomasz Teluk.

O wstrzymanie działań wojennych apelują organizacje międzynarodowe.

– Placówki i personel medyczny mają specjalną ochronę na mocy międzynarodowego prawa humanitarnego. Wzywa się zatem wszystkie strony do natychmiastowego wstrzymania ataków na personel medyczny i humanitarny, ich środki transportu, sprzęt i szpitale – mówił Christian Lindmeier, rzecznik prasowy Światowej Organizacji Zdrowia.

Wiele jednak zależy od Rosji, która nie respektuje zawieszania broni.

– Obecność Rosjan komplikuje sytuację, bowiem często w tych nieumiejętnie przygotowanych atakach giną niewinni cywile. (…) Rosjanie nie mają skrupułów, oni bombardują i uderzają jak leci, nie dbając o ewentualne skutki uboczne swojej działalności – wskazał prezes Instytutu Globalizacji.

Skutki uboczne to dramat i cierpienie setek tysięcy ludzi. W samej tylko Ghucie zginęło blisko tysiąc osób. Konflikt w Syrii pochłonął łącznie 345 tysięcy osób, w tym ponad 102 tysiące cywilów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj