Nowe unijne narzędzia strategii klimatycznej uderzają w fińskie bogactwo narodowe – lasy

Finlandia jako najbardziej zalesiony kraj Europy „żyje z lasów”, jednak „w Brukseli nie rozumieją krajowych uwarunkowań ani eksperckiej wiedzy dotyczącej lasów”, choć to Finowie są „prymusami unijnej polityki klimatycznej” – uważa przewodnicząca parlamentarnej komisji gospodarki Sanni Grahn-Laasonen. W kraju panuje otwarty sprzeciw wobec wdrażanych unijnych mechanizmów, które wpłyną na zdolności produkcyjne branży drzewnej.

Niemcy przejmują przewodnictwo w G7

Na 2022 rok Niemcy przejmują przewodnictwo w grupie G7. „Początek będzie spokojny, ale tegoroczna prezydencja Niemiec w G7 zostanie zdominowana przez napięcia związane z ochroną klimatu, polityką międzynarodową i walką z pandemią koronawirusa” – ocenia portal Tagesschau.

[TYLKO U NAS] Red. W. Repetowicz: Przez ostatnie 20 lat Afganistan stał się państwem utrzymywanym na kroplówce pomocy humanitarnej. Teraz Afganistan po prostu umiera

Sytuacja humanitarna jest zła, natomiast nie jest tragiczna. Wzrosła liczba żebraków przebywających na ulicach. Ludzie klasy średniej wyprzedają swoje mienie, żeby mieć na jedzenie. To wszystko sygnalizuje, iż sytuacja zmierza w złym kierunku. Katastrofa dopiero nadejdzie, jeśli wszystko utrzyma się w tym duchu, w którym obecnie jest. Wszystko jest konsekwencją tego, iż 80 proc. afgańskiego budżetu było oparte na pomocy humanitarnej, której w tej chwili nie ma, a talibowie oczywiście nie są przygotowani do zarządzania finansami kraju (…). Kluczowe znaczenie ma problem systemowy, czyli to, że przez ostatnie 20 lat Afganistan stał się państwem utrzymywanym na kroplówce pomocy humanitarnej. Teraz Afganistan po prostu umiera. Potrzebne jest około 5 mld dolarów, żeby za pół roku czy rok ludzie nie umierali na ulicach. Jeżeli nic się nie zmieni, sytuacja stanie się tragiczna – mówił Witold Repetowicz, redaktor portalu Defence24.pl, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Dr B. Rogalski: Niemcy chcą powrócić do polityki światowej jako supermocarstwo. Do tego celu potrzebna jest im Unia Europejska, a przede wszystkim Traktat Lizboński, który nadał Unii osobowość prawną

Nowy, niemiecko-rosyjski podział Europy, stref wpływów jest dla nas nie do przyjęcia, bo znaleźliśmy się w nieformalnej strefie niemieckich wpływów. Nie jest żadną tajemnicą, że Niemcy chcą powrócić do polityki światowej jako supermocarstwo. Do tego celu potrzebna jest im Unia Europejska, a przede wszystkim Traktat Lizboński, który nadał Unii osobowość prawną. Ten sam dokument jest wykorzystywany przez Niemcy do naciskania na państwa członkowskie, które są zwolennikami „Europy ojczyzn”, czyli takiej wizji Europy, jaka była zakładana przez ojców założycieli – mówił dr Bogusław Rogalski, ekspert ds. międzynarodowych, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.