fot. PAP/Paweł Supernak

AI napisała raport, minister podała się do dymisji. W tle setki milionów złotych

Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję; w rządzie wytrzymała tylko kilka tygodni. Do rezygnacji zmusił ją raport pt. „Polaków portret własny”, w którym – jak sama przyznała – figle płatała jej sztuczna inteligencja.

Nie było w Sejmie chętnych, by bronić treści, jakie znalazły się w raporcie pt. „Polaków portret własny”, dlatego pytając o dymisję Barbary Mróz-Gorgoń nasz reporter usłyszał od europosła Szczerby te słowa:

Warto w dobrą komunikację, w dobrą strategię inwestować – mówi Michał Szczerba.

Nikt nie przekonywał nas, że Katowice jednak leżą w północnym centrum. Nikt też nie sięgał po język mandaryński, by udowodnić, że jest w Polsce coraz powszechniejszy. Poseł Andrzej Szejna postanowił za to bronić minister zajmującej się marką.

Nie jest to jej wina – mówił pos. Andrzej Szejna.

Minister ds. marki winna również się nie czuła, ale podjęła decyzję o złożeniu dymisji.

Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli” – czytamy w zamieszczonym na platformie X wpisie.

Argument pod hasłem „hejt” nie przekonał Anny Marii Żukowskiej z Lewicy.

Oczywiście nie znalazło się miejsce dla „przepraszam”. Pani Mróz-Gorgoń pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem” – napisała na platformie X.

Raport, który miał być dokumentem roboczym, doczekał się oficjalnej premiery. Znajdziemy w nim komunikat, że powstał w oparciu o umowę zawartą z resortem sportu, dlatego pytania stawiają wszyscy, nawet senator Grzegorz Schetyna z KO.

Jak do tego doszło, że logo ministerstwa sportu zostało użyte przy promocji tego programu? – pyta poseł.

Byłemu przewodniczącemu Platformy wystarczają tłumaczenia resortu sportu, że na raport nie dał nawet złotówki, że jego logotyp znalazł się tam bezprawnie, ale takie tłumaczenia w jeszcze gorszym świetle stawiają odchodzącą minister Mróz-Gorgoń.

Kto i gdzie i za co płacił? – pyta Sebastian Meitz.

Sebastian Meitz, który przyczynił się do nagłośnienia sprawy, mówi, że choć mamy dymisję, dalej nie mamy odpowiedzi na szereg pytań.

Pytań, które, jako obywatel i podatnik, uważam, że miałem prawo zadawać i na które miałem prawo oczekiwać odpowiedzi” – czytamy.

Resort sportu, który odcina się od raportu, nie odcina się od współpracy z byłą minister Barbarą Mróz-Gorgoń. Postanowił pokazać, za jaką pracę zapłacił, inny dokument „Strategia Marka Polska”, gdy wpadł w ręce Sławomira Mentzena, to pozwolił mu wyciągnąć nowe wnioski na temat autorki dokumentu.

Chciała dostać nawet 670 mln zł na realizację tej wymyślonej przez AI strategii!” – czytamy w zamieszczonym  na portalu X wpisie.

Opozycja czeka na działania prokuratury, bo uważa, że mogło dojść do wyłudzenia środków publicznych.

TV Trwam News

drukuj