fot. PAP/Leszek Szymański

Policja przeszukała dom Barbary Mróz-Gorgoń

Policja przeszukuje dom niedawnej ekspert Donalda Tuska, która miała promować markę Polska. Przeszukanie ma związek ze śledztwem dotyczącym raportu, który firmowała Barbara Mróz-Gorgoń. Roiło się w nim od kompromitacji typu: Katowice leżą w północnym centrum Polski.

Na koniec lipca br. specjalistce od marketingu, prof. Barbarze Mróz-Gorgoń, premier Donald Tusk powierzył promowanie marki Polski.

– Proszę się nie zarumienić, najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki Polski – zapowiadał Donald Tusk.

Trzy tygodnie po tej prezentacji wybuch skandal wokół pani Mróz-Gorgoń. Przypomniano jej raport pt. „Polaków portret własny”, napisany przez sztuczną inteligencję, w którym roi się od kompromitujących treści typu: „większość młodych Polaków mówi płynnie po mandaryńsku”, „Polska doczekała się zaledwie pięciorga noblistów”. Cześć przypisów w raporcie nie pokrywała się ze źródłami. Używano dziwacznych określeń, tj. „Polski płaskiz” i „tradycyjna chlebowatość”.

– Na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się work in progress. To jest dokument, który rzeczywiście nie powinien się znaleźć nigdy w przestrzeni publicznej – tak tłumaczyła się z raportu Barbara Mróz-Gorgoń.

Środki na badania, na podstawie których opracowano raport pochodziły z Ministerstwa Sportu. To prawie 180 tysięcy złotych. W związku z tym prokuratura wszczęła śledztwo. Badane jest, czy wyłudzono pieniądze z ministerstwa i czy wprowadzono w błąd urzędników poprzez przedstawienie nierzetelnej dokumentacji. Sprawdzany jest też wątek przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez urzędników ministerialnych. W ramach śledztwa policja przeszukała dom Barbary Mróz-Gorgoń. Samo przeszukanie przeprowadzono prawie miesiąc po wybuchu afery raportowej.

Poseł Patryk Jaskulski z Koalicji Obywatelskiej nie widzi w tym nic niestosownego.

– Działania śledczych są podejmowane zgodnie z procedurami. Wszyscy są równi wobec prawa. Jeżeli są wątpliwości, jeżeli jest konieczność  interwencji i uzyskania jakichś dokumentów bezpośrednio od pani Mróz-Gorgoń, to prokuratura czy policja dokonuje tych czynności – mówił Patryk Jaskulski.

Takie opóźnianie niektórych działań śledczych jest typowe dla prokuratury Waldemara Żurka – wskazał poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości.

– Rząd koordynuje działania z prokuraturą  i organami ścigania. I oczywiście jest to poza wszelkimi standardami demokratycznego państwa prawa, a jest to realizacja doktryny Neumanna – swoich nie ruszają, swoich traktują łagodnie – zaznaczył Michał Woś.

Prokuratura do tej pory nie przesłuchała bohatera innej afery związanej z Koalicją Obywatelską – lekarza milionera, Dawida Kacprzyka. Śledczy prowadzą postępowanie dotyczące wyłudzenia pół miliona złotych ze Szpitala Południowego w Warszawie i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Dawid Kacprzyk nadal ma prawo wykonywania zawodu, pracuje w przychodni w jednej z podwarszawskich miejscowości.

TV Trwam News

drukuj