Policjanci chcą podwyżek płac
Policjanci ślą petycje do premiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz posłów. Domagają się w niej godnej podwyżki płac, bo zaproponowany przez rząd wzrost wynagrodzeń na poziomie pięciu procent uważają za skandaliczny.
Pandemia, hybrydowy atak na granicę z Białorusią, wojna na Ukrainie czy teraz powódź to kryzysy, które obywatelom pomogli przejść policjanci. Wspierali potrzebujących i inne służby państwowe. Stanęliśmy na wysokości zadania – mówią funkcjonariusze – dlatego oburzeni są wysokością podwyżki, jaką na przyszły rok zaproponował rząd
– Nie wyobrażamy sobie, żeby nasi decydenci, osoby rządzące i podejmujące główne decyzje w państwie, wyceniały nasza ciężka służbę tylko na pięć procent podwyżki – mówił sierż. Jacek Łukasik, przewodniczący Krajowej Sekcji Policji NSZZ „Solidarność”.
Oczekuje on, że wzrost płac powinien być na poziomie 15 procent. Związkowcy upominają się o wzrost płac także dla cywilnych pracowników policji. Ci mają mieć podwyżkę na poziomie ośmiu procent, ale i tak ich wynagrodzenia – w większości – będą na poziomie płacy minimalnej.
– Są to osoby posiadające specjalistyczną wiedzę, są to osoby zatrudnione w korpusie służby cywilnej – wskazał sierż. Jacek Łukasik.
POLICJANCI Z INNYCH REGIONÓW POMAGAJĄ W OBRONIE PRZED POWODZIĄ NA ZACHODZIE POLSKI
Do pomocy przyjeżdżają policjanci z innych regionów Polski. W Kostrzynie zakończono budowę i umacnianie wałów. Strażaków i żołnierzy wspomagali funkcjonariusze Oddziałów Prewencji z Poznania. pic.twitter.com/kSJbsOTlMa
— Lubuska Policja (@Lubuska_Policja) September 26, 2024
Policjanci mają też żal do premiera Donalda Tuska za te słowa wypowiedziane na sztabie kryzysowym 17 września.
– W tych miejscach najbardziej dotkniętych, zalanych, ludzie mówią, że nie mają poczucia obecności np. Policji – powiedział wówczas szef rządu.
MUNDUROWI ŁĄCZĄ SIŁY, BY WALCZYĆ Z POWODZIĄ
Funkcjonariusze ze Słubic sprawdzają stan wałów, by być gotowym na przyjście fali powodziowej. Naszych mundurowych wspierają funkcjonariusze z Oddziałów Prewencji z Krakowa oraz Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej ze Szczecina. pic.twitter.com/3vQiUYHz2V
— Lubuska Policja (@Lubuska_Policja) September 25, 2024
To nie jest wina policjantów, że na tereny zalanych nie było dostatecznej ilości funkcjonariuszy – wyjaśnił szef policyjnej Solidarności.
– Jeżeli mamy 14,5 tys. wakatów, jeżeli mamy braki kadrowe, ludzie przebywają na urlopach, zwolnieniach lekarskich – obecnie prawie 30 tys. Policjanci również stracili swój dobytek i też walczą o swoje rodziny, a siły i środki dopiero dojeżdżają, to Panie Premierze – zadaje publiczne pytanie: jak mamy to zrobić? – pytał sierż. Jacek Łukasik.
Odpowiedzi na to pytanie premier zapewne nie ma.
#PomagamyiChronimy pic.twitter.com/LceMOsQmLn
— Polska Policja (@PolskaPolicja) September 26, 2024
TV Trwam News



