fot. PAP/Radek Pietruszka

Lekarze z Inspekcji Weterynaryjnej szykują się do protestów. Minister Krajewski grozi zniszczeniem weterynarii

Lekarze z Inspekcji Weterynaryjnej zapowiadają protesty. Chodzi o zaległości w wypłatach, które paraliżują działanie tej instytucji oraz brak podwyżek. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Weterynarii opublikował komunikat, w którym pyta, jak to możliwe, że grupa zawodowa odpowiadająca za kontrolę mięsa, zwalczanie groźnych chorób zakaźnych i certyfikację eksportu wartego dziesiątki miliardów złotych kredytuje państwo z własnych kieszeni i pracuje za stawki ustalone 15 lat temu.

Po nagłośnieniu informacji o zaległościach w wypłatach dla urzędowych lekarzy weterynarii minister rolnictwa, Stefan Krajewski, zadzwonił do przewodniczącego związku Marcina Mioduszewskiego. Związkowiec zrelacjonował przebieg tej rozmowy w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.

– Zadzwonił do mnie pan minister Stefan Krajewski z pretensjami, dlaczego publikujemy takie informacje. Powiedziałem, że w wielu powiatach pieniądze zostały wypłacone częściowo, a w innych w ogóle nie zostały wypłacone wynagrodzenia. Pan minister stwierdził, że pieniądze, które nie zostały zapłacone w poszczególnych powiatach, to tam wyrzuci wszystkich powiatowych lekarzy weterynarii i zrobi „tutaj niecenzuralne słowo” weterynarii i rozwali to wszystko. Podsumowując, stwierdził, że to, co organizujemy, co robimy w tym momencie, czyli nasz protest, to jest podłoże polityczne, przypinając mi i całemu związkowi łatkę polityczną. Przypominam, że nie jesteśmy – ani ja nie jestem, ani Związek Zawodowy nie jest – związany z żadną partią polityczną i nie zamierzamy tego robić – zaznaczył Marcin Mioduszewski.

Protest pracowników Inspekcji Weterynaryjnej jest planowany na 13 października w Kutnie.

RIRM

drukuj