fot. PKP

Strajk przeciwko PKO BP

W warszawskim oddziale PKO BP trwa strajk hiszpański klientów. Zorganizowana grupa ma pobierać maksymalną ilość numerków, ustawiać się do okienek i zajmować pracowników banku. W ten sposób grupa solidaryzuje się z jedną z klientek.

Osoby zadłużone w szwajcarskiej walucie protestują w ten sposób przeciwko działaniom największego polskiego banku. Dziś ma odbyć się licytacja mieszkania pani Marty, która w PKO BP zaciągnęła kredyt. Bank nie chciał pójść na ugodę i klientka została z gigantycznym zadłużeniem.

Jerzy Bielewicz, prezes stowarzyszenia „Przejrzysty rynek” mówi, że to efekt recydywy banków, które są nastawione na drenowanie polskiej gospodarki. Przykład klientki PKO BP nie jest jednak wyjątkiem.

Ludzie solidaryzują się z klientką banku, która przed kilku laty wzięła kredyt 450 tys. złotych we frankach szwajcarskich i kupiła za to dom, mały dom. Teraz po latach okazuje się, że jej dług wynosi 950 tys. złotych, a dzisiaj bank licytuje jej dom, gdzie cena wywoławcza jest 150 tys. złotych. Jeśli bank sprzeda to za 150 tys. złotych klientka banku będzie obarczona do końca życia kredytem, który ma wysokość niemal dwukrotnie większą niż pierwotny kredyt wzięty na mieszkanie – mówi Jerzy Bielewicz.

Jerzy Bielewicz dodaje, że szczególnie niepokojące jest to, że to bank kontrolowany przez Skarb Państwa prowadzi politykę zabójczą dla swoich klientów.

RIRM

drukuj