fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Sprzeciw wobec występu rosyjskiego chóru

Rosyjski Chór Aleksandrowa, który fetował zajęcie Krymu przez wojska Putina, a dawniej wizytówka Związku Sowieckiego ma zamiar wystąpić w Krakowie. Przeciwko koncertowi protestują środowiska patriotyczne.

To kolejne tournée po Polsce. W swoją trasę koncertową Zespół Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej imienia Aleksandrowa ruszy w listopadzie. Tym razem koncerty maja odbyć się w 13 miastach, w tym 1 grudnia w Krakowie. Centrum Kongresowe, podlegające krakowskiemu magistratowi, już sprzedaje bilety na koncert. Tymczasem w internecie wrze od protestów. Przeciwko występowi chóru protestuje grupa, która doprowadziła już do odwołania zaplanowanego na marzec wykładu ambasadora Siergieja Andriejewa na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w kwietniu nie dopuścili do przejazdu Nocnych Wilków. Protestują także środowiska patriotyczne.

– Występ tak kontrowersyjnego zespołu to rzeczywiście problem. Gdyby ten chór zrezygnował z repertuaru takiego „wielkorosyjskiego” i gdyby wystąpił bez tych swoich mundurów- taki występ byłby do przyjęcia. Jednak Chór Aleksandrowa tego nie zrobi – zaznaczył Jerzy Bukowski z Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Chór Aleksandrowa jest znaną i rozpoznawalną grupą artystyczną wywodzącą się z ZSRR. Jego nazwa pochodzi od założyciela i pierwszego dyrektora chóru Aleksandra Aleksandrowa.

– Jest to jednocześnie zespół, który kultywuje tradycje sowieckie. Występuje w mundurach Armii Rosyjskiej, ale to są mundury Armii Czerwonej – dodał Jerzy Bukowski.

Wciąż nie wiadomo, czy protest przyniesie efekt, tym bardziej, że organizatorzy nie łatwo zrezygnuję z zarobionych na biletach pieniędzy.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj