Sprawa Zbigniewa Ziobry kolejną kompromitacją prokuratury Waldemara Żurka
Kolejna kompromitacja prokuratury. Decyzja o areszcie dla Zbigniewa Ziobry została odroczona do połowy stycznia. Powodem jest niedostarczenie do sądu ważnych materiałów dowodowych.
Prokuratura domaga się zatrzymania Zbigniewa Ziobry m.in. dlatego, że ukrywa się za granicą.
– Jest to kwestia obawy matactwa procesowego, jest to kwestia obawy ukrycia się przed organami ścigania i przez to uniemożliwiania przeprowadzenia postępowania przygotowawczego. Dodatkowo jeszcze występuje kwestia zagrożenia surową karą – powiedział prok. Piotr Woźniak z Prokuratury Krajowej.
Obrona byłego ministra sprawiedliwości zawnioskowała o odroczenie posiedzenia. Jej zdaniem prokuratura nie przedstawiła sądowi wszystkich materiałów dowodowych.
– Każdy obywatel, który staje przed sądem, ma prawo do tego, żeby się bronić, żeby poznać materiał dowodowy. Jeżeli prokuratura twierdzi, że istnieje jakieś duże prawdopodobieństwo popełnienia czynów, to musi to uprawdopodobnić przed sądem – wskazał mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Zbigniewa Ziobry.
Chodzi o materiały niejawne dotyczące przekazania z Funduszu Sprawiedliwości do CBA środków na zakup Pegasusa. To jeden z zarzutów wobec Zbigniewa Ziobry. Prokuratura uznała, że te dokumenty nie są istotne.
– Nie mają znaczenia, natomiast sąd powinien dysponować całością materiałów. To był błąd – przyznał prok. Piotr Woźniak.
Sąd przychylił się do wniosku obrony i uznał, że dokumenty tajne są ważne. Dlatego odłożył decyzję o areszcie na 15 stycznia. Pełnomocnicy Zbigniewa Ziobry zaznaczyli, że dowody niejawne zostały celowo ukryte przed sądem.
– Dostrzegamy intencje, dlatego że nie wchodząc w szczegóły, wierzymy, że te materiały zostaną odczytane przez sąd jako materiały o wymowie korzystnej dla naszego klienta – powiedział mec. Adam Gomoła, pełnomocnik Zbigniewa Ziobry.
Pos. @ZiobroPL : Kierownictwo MS za rządów PiS to jedyna „zorganizowana grupa przestępcza”, która ma zarzuty za finansowanie instytucji do walki z przestępczością https://t.co/RVfu6xzO0E
— Radio Maryja (@RadioMaryja) December 22, 2025
To kolejna w ostatnich dnia decyzja sądów niekorzystna dla prokuratury. W piątek sędzia Dariusz Łubowski uchylił Europejski Nakaz Aresztowania dla Marcina Romanowskiego. W uzasadnieniu powołał się m. in. na Interpol, który odmówił ścigania byłego wiceministra, ponieważ uznał działania polskiego rządu za prześladowanie polityczne. Władza przekonywała, że Interpol nie przedstawił uzasadnienia. To jednak było. Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, skrytykował sędziego Łubowskiego i zapowiedział ponowny wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania.
– Bardzo dziwna jest też sytuacja, kiedy w tak ważnych sprawach w Warszawskim Sądzie Okręgowym orzeka cały czas tylko jeden człowiek, jednoosobowo, a tutaj jeszcze na posiedzeniu niejawnym – mówił minister Waldemar Żurek.
W sprawach międzynarodowych zawsze jest jednoosobowy skład – odpowiedział poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości.
– Mówi o tym przepis z Kodeksu postępowania karnego, że właśnie skład jest jednoosobowy. Waldemar Żurek powinien wrócić na trzeci rok studiów prawniczych i zapoznać z ustawą Kodeks postępowania karnego – wskazał poseł Paweł Jabłoński.
Swoją drogą ładna seria u @w_zurek – tylko w ciągu tygodnia:
przegrał ws. ENA @RomanowskiPL – Bo gadal co mu ślina na język przyniosła, kogo to w bagażniku nie przywiozą…
sparaliżował Fundusz Sprawiedliwości – teraz zleca prywatnej firmie to, co jest obowiązkiem MS (za… pic.twitter.com/Vet9cxBIeg— Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) December 22, 2025
W sprawie Ministerstwa Sprawiedliwości oburzenie budzi też inna sprawa. Wiele organizacji niosących pomoc ofiarom przestępstw ma wstrzymane dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Resort nie rozstrzygnął konkursu. Decyzję zlecił zewnętrznej firmie, która zarobi setki tysięcy, jeśli nie nawet milion złotych. Jednocześnie podatnicy utrzymują powiększony ostatnio o kolejne etaty departament w resorcie odpowiedzialny właśnie za Fundusz Sprawiedliwości.
– Z punktu widzenia racjonalnego wykorzystania publicznych pieniędzy czasem lepiej jest zatrudnić zewnętrzną firmę w transparentnym przetargu, która ma fachowców, którzy będą oceniać prawidłowość tych wniosków – przekonywał minister Waldemar Żurek.
Co więcej, zewnętrzna firma próbowała zaangażować do pracy Karolinę K., byłą urzędniczkę Ministerstwa Sprawiedliwości, która spędziła w areszcie kilka miesięcy i jest oskarżona o ustawienie konkursów.
– Dzisiaj ta firma zwraca się do niej, żeby ona pomogła oceniać te wnioski. Państwo sobie wyobrażacie? – powiedział poseł Michał Wójcik z PiS.
💬 Poseł PiS @mwojcik_: Przez 2 lata ta władza ściga nas za to, w jaki sposób działał Fundusz Sprawiedliwości, który pomógł ponad 300 tys. pokrzywdzonych osób. Ludzie, którzy doświadczyli przestępstw, pojawiali się w tych ośrodkach i tam uzyskiwali specjalistyczną pomoc prawną,… pic.twitter.com/vcqSY6N2oq
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) December 22, 2025
Minister Żurek stwierdził, że to resort sprawiedliwości zagregował i firma nie zaangażowała byłej urzędniczki.
TV Trwam News



