Spotkanie ministra sprawiedliwości ze związkowcami zakończone bez konkretów

Bez konkretów zakończyło się spotkanie ministra sprawiedliwości Borysa Budki ze Związkiem Zawodowym Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. Rozmowa dotyczyła przyszłorocznych podwyżek dla pracowników sądów i prokuratur oraz reformy prawa karnego.

Po spotkaniu szef Związków Zawodowych Prokuratorów i Pracowników Prokuratury  Jacek Skała powiedział, że nie usłyszeli konkretów. Poinformował też, że przekazał ministrowi ,,raport o stanie nieprzygotowania państwa do reformy procedury karnej”. Minister sprawiedliwości zapewnił, że zapozna się z tym raportem.

Analiza dotyczy reformy prawa karnego, która dziś weszła w życie. O tym, że prokuratura nie jest do niej przygotowana, mówi również Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Lider SP wyjaśnił, że nowa procedura karna nie zobowiązuje już sądów, by aktywnie ustalały prawdę. Taką aktywnością mają się wykazać prokuratorzy i obrońcy.

Problem polega na tym, że ten model znany z filmów amerykańskich, który przenoszony jest na polski grunt, nie towarzyszy żadnym istotnym zmianom organizacyjnym od strony pracy prokuratury. Bo jeżeli na prokuraturę spada główny ciężar przeprowadzenia dowodu, to prokurator musi mieć czas i warunki do tego, aby te dowody zebrać i w sposób przekonywujący później przedstawić je przed sądem. Niestety, to, co widzimy na filmach amerykańskich, że jest prokurator, który dysponuje grupą asystentów, współpracowników, którzy pracują z nim nad każdą ze spraw i mają ich kilka, nie ma żadnego odniesienia do polskich realiów. W Polsce prokurator jest sam. Asystentów to jest jeden może na  dwustu prokuratorów, a prokurator prowadzi nie jedną, nie pięć, a często sto i więcej spraw – zauważa Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro dodał, że to oznacza, że prokuratorzy będą przychodzić na rozprawy nieprzygotowani i będą przegrywać z adwokatami bogatych przestępców.

RIRM

drukuj