By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=34924036

Spór wokół wyboru RPO. Porozumienie wskaże nowego kandydata

Nowego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich wskaże Porozumienie. Nieoficjalnie może nim być senator niezależna Lidia Staroń, czemu nie zaprzecza prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Opozycja przekonuje, że to dalej kandydat polityczny.

Niespełna tydzień temu Senat odrzucił kandydaturę posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich. Teraz kandydata w Zjednoczonej Prawicy wskaże Porozumienie. Niewykluczone, że będzie to senator niezależna Lidia Staroń.

– Od wielu lat zajmuje się tym, czym powinien zajmować się Rzecznik Praw Obywatelskich, czyli pomocą osobom słabszym. Czy będzie kandydatem Porozumienia? Każda osoba, która ma uzyskać rekomendację, musi zostać przedstawiona zarządowi – oznajmił Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie potwierdza i nie zaprzecza.

– Wiem, o kogo chodzi i to jest uzgodnione. (…) To jest osoba o ogromnym zacięciu społecznym, trudno ją widzieć poza polityką w ogóle, ale to na pewno nie jest polityka partyjna – ocenił na antenie Polskiego Radia Jarosław Kaczyński.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywają, iż oczekiwali od Lidii Staroń, że w trakcie głosowania w sprawie kandydatury Bartłomieja Wróblewskiego w Senacie zagłosuje „za”. Senator wstrzymała się jednak od głosu. Polityk od 2005 roku była związana z Platformą Obywatelską. W 2015 roku odeszła z partii. Po tym dwukrotnie została wybrana do izby wyższej jako kandydat niezależny, pokonując konkurentów z PO i PiS.

– Jest ona na tyle niezależna, że może być przyjęta przez część senatorów – zauważył Mariusz Sieraczkiewicz, socjolog.

Senator od lat angażuje się w pomoc potrzebującym i pokrzywdzonym. Jednak opozycja utrzymuje, że mimo to byłaby kandydatem politycznym. Pojawiają się też inne zarzuty.

– Powinna być osoba z autorytetem naukowym, z dobrym przygotowaniem merytorycznym, jeśli chodzi o znajomość prawa, a pani Lidia Staroń nie za bardzo wyczerpuje te kryteria – stwierdził Krzysztof Paszyk, poseł PSL.

Kandydatury nie akceptuje też PO. Oba ugrupowania o nazwiskach swoich kandydatów na razie nie mówią. Lewica proponuje wspólnego kandydata opozycji i ma swojego faworyta.

– Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby był to Stanisław Trociuk. To jest wicerzecznik, który w biurze Rzecznika pracuje już od 1989 roku – mówiła  Katarzyna Ueberhan, poseł Lewicy.

Choć kadencja obecnego RPO skończyła się we wrześniu ubiegłego roku, to Adam Bodnar nadal pełni swoje obowiązki. Trybunał Konstytucyjny uznał, że to niezgodne z konstytucją. W związku z tym Adam Bodnar opuści urząd w połowie lipca.

– Najgorszy w historii Polski rzecznik, ten najbardziej zideologizowany, dalej jest na stanowisku. Im szybciej to ukrócimy, tym lepiej – zaznaczył poseł Michał Urbaniak z Konfederacji, która jest gotowa poprzeć Lidę Staroń.

Wybór senator oznaczałby konieczność rozpisania wyborów uzupełniających w okręgu olsztyńskim. To może oznaczać nową walkę PO z PiS. Partia Borysa Budki ma duże szanse na zdobycie dodatkowego mandatu w Senacie.

– Oczywiście sytuacja nowych wyborów w Olsztynie stwarzałaby wielką szansę dla zjednoczonej opozycji, tak jak stworzyła ją w Rzeszowie – wskazał Michał Szczerba, poseł PO.

Jednak scenariusze mogą być różne.

– Może się okazać, że wygra również niezależny kandydat jak pani Staroń, który po złożeniu ślubowania senackiego zostanie w tym samym rozdaniu – zwrócił uwagę Mariusz Sieraczkiewicz.

Do połowy lipca Sejm musi wypełnić też zalecenia Trybunału Konstytucyjnego. Musi przygotować przepisy, które uregulują sytuację, gdy ustępujący Rzecznik nie ma następcy. Nie wiadomo jeszcze, jaki kształt będzie miała nowa ustawa.

TV Trwam News

drukuj