fot. pixabay.com

Spór wokół unijnego budżetu. Polska i Węgry liczą na kompromis

Wstępne porozumienie przed czwartkowym szczytem przywódców państw Unii Europejskiej jest przygotowywane – podkreślił prezydent Andrzej Duda. Polska i Węgry liczą na kompromis, ale na własnych warunkach. Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapewniła, że będzie bronić mechanizmu praworządności.

W trakcie wizyty w Czechach prezydent Andrzej Duda poinformował, że jest  zarys porozumienia przed czwartkowym szczytem Unii Europejskiej.

– Praca nad nim cały czas trwa. Porozumienie jest efektem bardzo wytężonych wysiłków strony polskiej, węgierskiej, ale też prezydencji niemieckiej – oznajmił Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że wszystko, co jest stanowione w UE, musi mieścić się w traktatach. Prezydent przedstawił założenia kompromisu w sprawie powiązania budżetu z mechanizmem praworządności prezydentowi Czech. Milosz Zeman zadeklarował wsparcie dla Polski i Węgier w sporze z Komisja Europejską.

– Na płaszczyźnie Rady Europejskiej i pod szyldem prezydencji niemieckiej może dojść do kompromisu – powiedział prezydent Czech.

O strategii negocjacyjnej przed szczytem we wtorek w Warszawie premier Węgier Viktor Orban rozmawiał z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Do rozmów dołączyli: lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i szef Porozumienia Jarosław Gowin. Poinformowano, że jest szansa na kompromis.

– Dla mnie to jest priorytet i uważam, że to jest możliwe. (…) Chcemy jako dobrzy Węgrzy i Polacy należeć do Unii Europejskiej, ale chcemy mieć równocześnie suwerenność narodową – mówił na antenie Polsat News Viktor Orban.

Według mediów, powodem spotkania była propozycja Niemiec. Mechanizm byłby stosowany tylko przy zagrożeniu finansów UE. Nie wpływałby na kwestie migracji i prawo rodzinne. Deklaracje to nie gwarancje – zauważył rzecznik rządu Piotr Müller. Polska żąda zapisów w prawie.

– By przepisy, które mogą być w dowolny sposób interpretowane, miały jasne umocowanie w dokumentach lub w rozporządzeniu, ale w taki sposób, aby ono było ważne – tłumaczył rzecznik rządu.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel nie ujawniła, jakie propozycje przedstawi Polsce i Węgrom.

– Szukamy sposobu na odblokowanie weta Polski i Węgier i jednocześnie zachowanie mechanizmu praworządności – wskazała Angela Merkel.

Według socjologa Mariusza Sieraczkiewicza, niemiecka kanclerz nie może pozwolić sobie na krok w tył.

– Całkowite wycofanie się z praworządności jednoznacznie pokazałoby, że to Polska i Węgry miały rację, a przepis jest martwym tworem – zaznaczył Mariusz Sieraczkiewicz.

Premierzy Polski i Węgier nie mówią o wycofaniu mechanizmu. Cieszy to Jarosława Gowina, według którego weto doprowadziłoby do wcześniejszych wyborów, a te Zjednoczona Prawica by przegrała.

– Jeżeli tak się stanie, to jeszcze przed świętami rozpocznę szereg konsultacji z przedsiębiorcami, samorządowcami, ekspertami na temat tego, jak wykorzystać setki miliardów złotych – powiedział lider Porozumienia.

Swój sprzeciw podtrzymuje Solidarna Polska, wskazując, że utrzymanie mechanizmu będzie bezprawne. Konrad Szymański, minister ds. UE, podkreślił, że teraz Polsce potrzebna jest jedność polityków wszystkich opcji.

– Jeśli negocjacje się nie powiodą, to będziemy widzieli konsekwencje bardzo poważnego kryzysu politycznego, który – jak myślę – nie powinien cieszyć w Polsce nikogo – dodał Konrad Szymański.

PO, PSL i Lewica wzywa premiera do szybkiego kompromisu i zgody na przyjęcie mechanizmu uzależnienia wypłaty środków unijnych od tzw. praworządności. Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął działania, aby samorządy z pominięciem rządu mogły otrzymywać środki z funduszy unijnych.

– Skierowaliśmy list do przewodniczącej Komisji Europejskiej, do przewodniczącego Rady Europejskiej, bo ważne jest, żeby zademonstrować, że w Polsce jest również inne stanowisko – oznajmił Rafał Trzaskowski.

To wchodzenie w kompetencje rządu – zauważył politolog Michał Siekierka.

– Pamiętajmy, że politykę zagraniczną prowadzi rząd. To rząd podpisuje dokumenty – argumentował politolog.

Unijny budżet to środki w wysokości 1 biliona euro. Fundusz odbudowy to dodatkowe 750 mld euro, z czego większość to pożyczka.

TV Trwam News

drukuj