fot. pixabay.com

Spór wokół ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności dla osób LGBTIQ”

Za nami debata dotycząca rezolucji związanej z ogłoszeniem Unii Europejskiej „strefą wolności dla osób LGBTIQ”. „Nie chodzi wam wcale o tolerancję, a o ekspansję lewicowych działaczy na tradycyjne wartości. Spójrzcie na wasze statystyki. Okazuje się, że w Polsce jest mniej ataków na osoby LGBT niż w postępowej Holandii, Belgii czy Niemczech” – wskazywał na forum UE europoseł Patryk Jaki.

Unia Europejska nie pierwszy raz wywiera presję polityczną dyskryminującą Polskę. Wszystko za sprawą kolejnej rezolucji. Zgodnie z nią Unia Europejska miałaby stać się „strefą wolności dla osób LGBTIQ”.

– W 2020 roku przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, stwierdziła w Parlamencie Europejskim, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by zbudować unię równości, w której można być tym, kim się chce i można kochać tego, kogo się chce – powiedziała unijna komisarz ds. równości, Helena Dalli.

Unijna rezolucja zmierza ku temu, żeby wprowadzać uprawnienia, których polskie prawo nie przewiduje. Na przykład normowanie związków osób LGBT jako równoprawne polskiemu małżeństwu.

– Nie chodzi wam wcale o tolerancję, a o ekspansję lewicowych działaczy na tradycyjne wartości. (…) Spójrzcie na wasze statystyki. Okazuje się, że w Polsce jest mniej ataków na osoby LGBT niż w postępowej Holandii, Belgii czy Niemczech – mówił europoseł Patryk Jaki.

Lewica zapowiedziała projekt uchwały wzywającej polskie władze i instytucje, aby uczynić nasz kraj strefą wolności dla osób LGBT.

– Jest mi wstyd jako Polakowi, że najwyżsi rangą politycy w Polsce, także prezydent czy minister sprawiedliwości, używają języka nienawiści i wykluczenia – powiedział europoseł Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej.

W Polsce nie ma żadnych stref wolnych od LGBT. To fałszywe oskarżenie formułowane wobec samorządów, które sprzeciwiły się lewackiej ideologii. Uchwały przyjmowane przez samorządy miały na celu ochronę praw rodziców i dobro dzieci. Swój sprzeciw wyraził m.in. Sejmik Województwa Lubelskiego.

– Nie zgadzamy się na obnoszenie, na wchodzenie w nasze życie rodzinne, w edukację dzieci ideologii LGBT. Mamy do tego prawo jako rodzice i obywatele – wskazał Ryszard Szczygieł, przewodniczący Komisji Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Żadna gmina w Polsce nie podjęła uchwał, które dyskryminowałyby osoby homoseksualne. Ideologii LGBT sprzeciwiła się również gmina Zakrzówek. Przez to docierały do niej niepokojące sygnały.

– Były różne maile, telefony od różnych osób. Zwróciła się także do nas belgijska gmina partnerska z sygnałami, żebyśmy zastanowili się nad słusznością, sensownością tego stanowiska – mówił wójt gminy Zakrzówek, Józef Potocki.

To Polacy mają wyłączne prawo decydować, jak kształtowana jest nasza kultura – podkreślił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Solidarna Polska chce, aby Sejm RP odpowiedział na rezolucję Parlamentu Europejskiego. W tym celu przygotowała projekt uchwały.

– Sejm RP wyraża sprzeciw wobec wszelkich działań mających na celu rozpowszechnianie fałszywej wizji tożsamości człowieka, małżeństwa i rodziny – brzmi treść uchwały, którą przytoczył minister Zbigniew Ziobro.

W Parlamencie Europejskim dyskutowano również o sytuacji mediów w Polsce, na Węgrzech i w Słowenii. Pretekstem były plany polskiego rządu wprowadzenia podatku od wpływów z reklam. To tylko temat zastępczy – podkreślił europoseł PiS Bogdan Rzońca.

– Mamy problemy z koronawirusem, z gospodarką, z kryzysem, bezrobociem, a w Parlamencie Europejskim będziemy poświęcać czas Polsce, Węgrom i Słowenii, bo ktoś uznał, że źle się dzieje w obszarze medialnym. To nie jest prawda – powiedział europoseł PiS Bogdan Rzońca.

Regulacje przedstawione przez rząd dotyczą największych gigantów medialnych i cyfrowych, które nie płacą w Polsce podatków.

– W przeciwieństwie do mediów, które w Polsce funkcjonują i płacą podatki. Mamy tutaj zaburzenie równości możliwości funkcjonowania mediów w Polsce. (…) Nie organizujcie debat w Parlamencie Europejskim opartych na fakenewsach i dezinformacji – wskazała europoseł Beata Szydło.

Była premier dodała, że projekt ustawy dotyczący opodatkowania reklam jest na wstępnym etapie przygotowania. Opiera się na założeniu opłaty reklamowej i jest zaczerpnięty z propozycji Komisji Europejskiej z 2018 roku.

TV Trwam News

drukuj