fot. PAP/Mateusz Marek

Spór w sprawie karabinku Grot

Mariusz Błaszczak, szef Ministerstwa Obrony Narodowej, dostrzega drugie albo wręcz trzecie dno ws. doniesień na temat polskiego karabinku Grot. Minister obrony przyznał, że żadna broń nie jest doskonała, ale to jest polska sprawdzona broń.

Media w naszym kraju podały, że karabinek „jest tak zły, że zagraża żołnierzom”. Co więcej, już na poziomie testów miał wzbudzać wiele wątpliwości. Takie wiadomości pojawiły się także na Ukrainie. Władze tego kraju prowadzą zakup karabinków produkowanych na Zachodzie.

Mariusz Błaszczak, szef MON, był pytany na antenie Polskiego Radia, czy komuś może zależeć na „storpedowaniu” kontraktu polsko-ukraińskiego. W tym kontekście szef resortu odniósł się do zachowania polityków PO, w tym byłego kierownictwa MON.

– Wszystko wskazuje na to, że taki jest podtekst, ale nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Dziwię się postawie polityków Platformy Obywatelskiej, byłego ministra obrony Tomasza Siemoniaka i jego zastępcy Czesława Mroczka, którzy zorganizowali wczoraj konferencję prasową. W internecie można znaleźć certyfikat wystawiony przez MON, gdzie widnieje podpis Czesława Mroczka, więc o co w tym wszystkim chodzi? Wygląda na to, że panowie cały czas nie mogą pogodzić się z wynikiem wyborów, które przegrali i kieruje nimi nienawiść albo głupota – powiedział Mariusz Błaszczak.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej domagają się zwołania specjalnego posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej ws. informacji dotyczących karabinka Grot używanego w siłach zbrojnych. Nie wykluczają także zwrócenia się w tej sprawie do Najwyższej Izby Kontroli (NIK).

Karabinki Grot są na wyposażeniu Wojsk Obrony Terytorialnej.

RIRM

drukuj