fot. PAP/Szymon Pulcyn

Spór sądowy w sprawie nękania kredytobiorców

Kredytobiorcy Banku BPH, którzy weszli z nim w spór sądowy, czują się nękani m.in. powtarzającymi się telefonami z nieznanych numerów. Interwencję podjęło Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, które złożyło w tej sprawie wnioski do UOKiK, KNF, UODO oraz prokuratury.

Korzystanie z zewnętrznych firm windykacyjnych nie zdejmuje odpowiedzialności z BPH za działania podejmowane przez te firmy – uważa Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. We wnioskach zarzucono Bankowi, że dopuszcza się łamania szeregu przepisów dotyczących m.in. tajemnicy bankowej, czy ochrony danych osobowych.

Prezes Arkadiusz Szcześniak wskazuje, że ofiarami banków są nie tylko kredytobiorcy, ale również ich bliscy.

– Są kolejne skargi, które do nas wpłynęły. Już około pół roku temu  złożyliśmy pierwsze zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o nękanie kredytobiorców. Zdarza się również, że bank podejmuje próby rozmów na temat zobowiązań klienta – z osobami niezwiązanymi umową. Jest to złamanie szeregu przepisów od naruszenia tajemnicy bankowej, poprzez nękanie (telefony wykonywane są z wielu numerów) i ujawnienie danych osobowych. Jest szereg praktyk, które ten bank narusza. W naszej ocenie pozwala on sobie na to, dlatego że nie prowadzi już działalności w Polsce, więc zachowanie dobrej marki nie ma żadnego znaczenia. Teraz skupia się na tym, żeby wszelkimi sposobami zarobić, jak najwięcej w Polsce – wyjaśnia prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Z zarzutami nie zgadza się Bank BPH. W oświadczeniu poinformował, że wszelkie podejmowane działania wobec klientów niewywiązujących się z obowiązku terminowej spłaty kredytu prowadzone są zgodnie z przepisami.  Bank BPH wskazał ponadto, że część procesów windykacyjnych realizuje, korzystając z usług podmiotów zewnętrznych.

Tymczasem, Komisja Nadzoru Finansowego była już kilka lat temu zawiadamiana o pogorszeniu standardów obsługi klienta, komunikacji z bankiem i składania reklamacji.

 

RIRM

drukuj