fot. PAP/Marcin Bednarski

„Solidarność” walczy o podstawowe prawa pracownicze w Auchan

,,Solidarność” w Auchan walczy o lepsze wynagrodzenia i poprawę warunków pracy. W środę w jednym z marketów tej sieci w podwarszawskich Łomiankach związkowcy zorganizowali spontaniczną akcję protestacyjną.

W proteście okupacyjnym uczestniczyło 7 osób. Obecni byli też członkowie Komisji Zakładowej ,,Solidarności” oraz przewodniczący handlowej ,,S” Alfred Bujara.

W podwarszawskim markecie miało odbyć się spotkanie związkowców z przedstawicielami pracodawcy dotyczące dialogu społecznego w firmie. Akcję protestacyjną rozpoczęto po tym, jak nie wpuszczono na nie Alfreda Bujary.

Związkowcy w Auchan mają dość łamania ich praw. Oprócz wzrostu płac domagają się m.in. wzrostu zatrudnienia ze względu na bardzo duże przeciążenie pracą i zaprzestania dyskryminacji za przynależność do związku zawodowego.

O ich sytuacji i prowadzonym proteście mówił na antenie TV Trwam Dariusz Paczuski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ ,,Solidarność” w Auchan.

– To nie tylko był protest mający doprowadzić do lepszych wynagrodzeń, ale też poprawy warunków pracy, które są katastrofalne. Proszę sobie wyobrazić, że załoga liczy coraz mniej osób. Oznacza to, że jest bardzo duże obciążenie pracą. Pracownicy nie wytrzymują: nie wytrzymują nerwowo, nie wytrzymują fizycznie, są u kresu wytrzymałości. Na terenie Auchan w Łomiankach był prowadzony protest okupacyjny, natomiast komisja zakładowa w tej chwili zaprzestała ten proces i podjęła decyzję o wejściu w spór zbiorowy – zaznaczył Dariusz Paczuski.

Dziś ma zostać wydany oficjalny komunikat w tej sprawie. Środowy protest miał natomiast służyć głównie temu, by do związkowców wyszła osoba decyzyjna, z którą mogliby prowadzić konstruktywny dialog nt. ich problemów. Do tej pory jednak nikt z takich osób nie znalazł czasu na spotkanie z ,,Solidarnością”.

RIRM

drukuj