Śląsko-dąbrowska „Solidarność” zaapelowała do akcjonariuszy Stellantis ws. warunków zwolnień w Tychach
O interwencję w sprawie warunków zwolnień w fabryce Stellantis w Tychach, w której w marcu zlikwidowana ma zostać trzecia zmiana, zwróciła się do największych akcjonariuszy międzynarodowego koncernu śląsko-dąbrowska „Solidarność”.
W wystąpieniu podpisanym przez szefa śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, Dominika Kolorza, związkowcy domagają się m.in. przedstawienia deklaracji dotyczącej planów koncernu wobec tyskiego zakładu w najbliższych latach oraz poprawy warunków planowanego programu dobrowolnych odejść.
Likwidację trzeciej zmiany produkcyjnej w tyskiej fabryce Stellantis zapowiedział 12 stycznia. Z informacji związków wynika, że w związku z tym pracę straci 740 osób, z czego 140 to pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony, 300 z umowami na czas określony, a kolejnych 300 to pracownicy agencyjni.
14 stycznia w spółce rozpoczęły się negocjacje dotyczące programu dobrowolnych odejść.
„Z ogromnym rozczarowaniem przyjmujemy fakt, że propozycje pracodawcy dotyczące warunków objęcia pracowników programem dobrowolnych odejść są znacząco gorsze niż rozwiązania stosowane w analogicznych programach realizowanych w innych zakładach Stellantis w przeszłości – zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich. Takie podejście stoi w sprzeczności z zasadą równego traktowania pracowników w ramach jednego koncernu” – napisał do akcjonariuszy Dominik Kolorz.
Podkreślił, że decyzja, w wyniku której pracę straci około 740 osób, budzi poważne obawy zarówno o los setek pracowników i ich rodzin, jak i o długofalową przyszłość jednego z kluczowych zakładów pracy w regionie.
Wskazał, że rzeczywista skala zwolnień związana z likwidacją trzeciej zmiany w tyskiej fabryce może być znacznie większa – zakład ten współpracuje z 58 firmami kooperującymi, które są bezpośrednio uzależnione od skali produkcji w Tychach.
„Likwidacja trzeciej zmiany nieuchronnie doprowadzi do redukcji zatrudnienia również w tych przedsiębiorstwach. W efekcie mówimy już nie o około 740 miejscach pracy zagrożonych bezpośrednio w fabryce, lecz o kilku tysiącach miejsc pracy w całym regionie” – zaznaczył Dominik Kolorz.
Zaakcentował też, że tyski zakład był w minionych latach jednym z najlepszych w koncernie zarówno pod względem jakości produkowanych samochodów, jak i wydajności.
„Te sukcesy to zasługa zaangażowania pracowników. Dlatego zasługują oni na szacunek, uczciwe traktowanie oraz realne zabezpieczenie swojej przyszłości zawodowej” – stwierdził związkowiec.
Śląsko-dąbrowska „Solidarność” podała, że wystąpienie zostało przesłane największym akcjonariuszom Stellantisa. To holding Exor N.V. należący do włoskiej rodziny Agnelli, Établissements Peugeot Frčres, podmiot kontrolowany przez spadkobierców rodziny Peugeot, spółkę Bpifrance Participations SA należącą do publicznego banku inwestycyjnego Bpifrance oraz fundusz inwestycyjny BlackRock.
Przedstawiciele Stellantis nie podali liczb związanych z procesem restrukturyzacji w tyskim zakładzie, zastrzegając, że będzie on rozciągnięty w czasie, a także, że jego kształt jest przedmiotem negocjacji ze związkami. Restrukturyzację wyjaśnili sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym i ostrożnymi decyzjami zakupowymi klientów.
Koncern wskazał, że negocjacje ze związkami dotyczą m.in. kształtu programu dobrowolnych odejść. Potwierdził też, że zakładana jest m.in. możliwość starania się o pracę przez odchodzących z Tychów pracowników w pozostałych polskich zakładach Stellantis.
W fabryce Stellantis w Tychach, gdzie niegdyś powstawały m.in. Fiaty 126p, Panda czy 500, obecnie wytwarzane są Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger.
Oprócz zakładu w Tychach do Stellantis należy także fabryka pojazdów dostawczych Stellantis Gliwice, która rozpoczęła seryjną produkcję wiosną 2022 roku i obecnie pracuje na dwie zmiany. Do koncernu należy ponadto zakład silników w Tychach (dawniej należący do Isuzu i General Motors).
Grupa Stellantis to jeden z największych producentów samochodów na świecie. Koncern powstał formalnie na początku 2021 roku, choć fuzję firm PSA (m.in. Citroen, Peugeot, także Opel) oraz FCA (Fiat, Chrysler, Jeep) ogłoszono już w 2019 roku. Obecnie Stellantis zakłada m.in. osiągniecie w 2038 roku zerowej emisji dwutlenku węgla netto.
PAP



