fot. flickr.com

Skutki stosowania chemii w rolnictwie

Nie ulega wątpliwości, że rozwój cywilizacji przyczynia się do zatrucia ziemi i upadku zdrowia człowieka. Jak zatem naprawić szkody, które uczyniliśmy w swoim własnym środowisku? Jak stosować mniej chemii w codziennym życiu?

Rolnictwo to jeden z najważniejszych działów gospodarki. Jak mówi, dr inż. Wiesław Czarnecki, z Departamentu Rolnictwa i Geodezji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, dzięki dobrym warunkom rozwoju rolnictwa, dużym powierzchniom użytków rolnych oraz wysokiej kulturze rolnej do grona czołowych producentów rolnych w Polsce  można zaliczyć, np. województwo kujawsko-pomorskie.

– Województwo kujawsko-pomorskie jest województwem o bardzo silnym rolnictwie. Jesteśmy pod wieloma względami na pierwszym miejscu. Czasami ustępujemy Wielkopolsce. I to silne rolnictwo ma olbrzymi wpływ na środowisko naturalne, na to, co dzieje się, jeżeli chodzi o żywienie, przetwórstwo rolno-spożywcze i tę branżę chcemy wzmacniać po to, żeby znaleźć nowe rozwiązania, przedyskutować kwestie rozwoju gospodarki ze szczególnym naciskiem na przemysł rolno-spożywczy – wskazuje dr inż. Wiesław Czarnecki.

Żyjemy w wyjątkowych, ale zarazem niebezpiecznych czasach. Jeszcze kilka dekad wcześniej nikt nie przypuszczał, że nasz glob otoczy wirtualna sieć, a rozwój gospodarczy będzie tak szybki. W tym dynamicznie zmieniającym się krajobrazie społeczno-gospodarczym również rolnictwo zmieniło swoją postać.

Marek Brunka od dziesięciu lat prowadzi 30-sto ha gospodarstwo rolno-sadownicze. Dla niego sposobem na zdrowe życie są pożyteczne mikroorganizmy.

– Chemia sterylizuje, chemia zabija totalnie chorobotwórcze i probiotyczne życie. U nas natomiast następuje wymiana mikroflory. My tę mikroflorę wzbogaciliśmy frakcją probiotyczną, prozdrowotną. Frakcja patogenna poszła gdzieś „na tyły”, jest gdzieś zablokowana – mówi Marek Brunka.

Zdrowie człowieka to odbicie zdrowego ekosystemu – mówi Stanisław Kolbusz, prezes Stowarzyszenia Ekosystem-Dziedzictwo Natury. Jak dodaje, dziś powinno się kłaść duży nacisk na biologizacje.

– To jest życie zgodne z prawami natury. To jest przeciwstawność chemizacji i alternatywa – bioasekuracja. To jest to, co dostaliśmy od Stwórcy i to nam dobrze służyło. Uwierzyliśmy natomiast w postępowe rozwiązania, które okazały się podstępem. Odrzuciliśmy przekazaną tradycje i dziedzictwo, które mieliśmy. Żywiliśmy kiedyś kawał Europy czy świata. Co stało się z Egiptem, który żywił cały świat? Dziś musi być żywiony przez resztę świata. Gdzie jest przyczyna? To jest właśnie wariactwo postępu – wskazuje Stanisław Kolbusz.

Warto więc zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad tym: jak wygląda nasze życie i co możemy zrobić by było zdrowsze? Zdrowia w aptece nie kupimy. Warto wziąć sobie te słowa do serca. Eksperci radzą, by kierować się starą zasadą: pożywienie jest lekarstwem a lekarstwo pożywieniem.

TV Trwam News/RIRM

drukuj