„Skarby baroku” na wystawie w Krakowie

Blisko 160 barokowych obrazów i rzeźb pochodzących z Europy Środkowej można od piątku oglądać na wystawie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Jak podkreśla dyrektor placówki Andrzej Betlej, ekspozycja zmienia wyobrażenie o sztuce barokowej.

Zwiedzający mogą zobaczyć prace artystów tworzących w naszym kręgu kulturowym, a w Polsce wciąż słabo znanych, takich jak: Jan Kupecký, Georg Rafael Donner, Paul Troger, Franz Anton Maulbertsch i Franz Xaver Messerschmidt.

Wystawa „Skarby baroku. Między Bratysławą a Krakowem” została przygotowana we współpracy ze Słowacką Galerią Narodową w Bratysławie, która przechodzi kompleksowy remont, więc możliwe było przywiezienie do Polski dzieł, które są tam eksponowane na stałe. Dopełnieniem ekspozycji są zabytki z Węgier, Ukrainy i Polski.

„Dla mnie to wystawa o wewnętrznej tożsamości obszaru między Wiedniem, Bratysławą a Krakowem, gdzie krzyżowały się różnorakie wpływy artystyczne. Mamy tu dzieła związane ze sztuką dworską, ale i takie, które zmieniają moim zdaniem sposób pojmowania sztuki baroku” – mówił Betlej.

Takimi przykładami mogą być – według Betleja – obrazy Franza Antona Maulbertscha, które poprzez ekspresję i dramatyzm zrywają z powszechnym przekonaniem, że rokoko to pastelowe, wydumane barwy i sztuka dworska oraz prace Franza Antona Palki malowane w niekonwencjonalny sposób.

Wystawę otwiera niezwykły krucyfiks morowy – rzeźba z początku XVIII wieku nieznanego autora przedstawiająca Chrystusa, którego ciało pokrywają liczne rany.

„W Europie Środkowej znane są tylko dwa takie przedstawienia. Na korpusie Chrystusa widać mnóstwo wrzodów. Takie figury powstawały w czasie epidemii zarazy i były używane w procesjach religijnych” – mówiła autor koncepcji i kurator wystawy dr Katarína Chmelinová ze Słowackiej Galerii Narodowej.

Innym ciekawym obiektem jest model kopalni wykonany przez nieznanego artystę z minerału oraz srebra częściowo złoconego. W XVIII wieku modele takie były wręczane w prezencie dostojnikom i używane jako ozdoby.

„Prezentujemy także portrety pośmiertne, inne od tych, które w tym okresie powstawały na terenach dzisiejszej Polski. Artyści malowali całe postacie leżące na dekoracyjnym katafalku i otoczone przedmiotami o znaczeniu alegorycznym bądź symbolicznym” – mówiła Chmelinová.

Na wystawie w Krakowie będzie można zobaczyć prace Jana Kupeckiego, który jest uważany za jednego z najwybitniejszych barokowych portrecistów. Jego kunszt widać m.in. w autoportrecie z żoną i synem czy portrecie trzech żebraków.

Wśród licznych rzeźb są m.in. dzieła przedstawiciela nurtu klasycyzującego, autora słynnej Fontanny Opatrzności na wiedeńskim Neuer Markt Georga Rafaela Donnera: popiersie św. Jana Chrzciciela, Pieta, posągi Wenus i Merkurego oraz rzeźby Franza Xavera Messerschmidta o zaskakującej, często groteskowej mimice.

Są też prace twórców mniej znanych, a pochodzących z polsko-słowackiego pogranicza, jak złotnik z Lewoczy Ján Szilássy, który wykonywał monstrancje często misternie zdobione emalią malarską. Część jego dzieł została sprowadzona z kościołów słowackich, a część wypożyczona ze świątyń polskich.

Wystawa potrwa w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego do 23 kwietnia. W tym czasie w ramach jednego biletu będzie można zwiedzać także Pałac Biskupa Erazma Ciołka przy ul. Kanoniczej, gdzie barokowe zabytki zostaną oznaczone w specjalny sposób i zyskają poszerzone opisy.

PAP/RIRM

drukuj