fot. PAP

„Skandalem okazała się walka z korupcją”

Jednym z wielkich zadań, które stoi przed nami jest przeciwstawienie się korupcji w sferze aksjologicznej, prawnej i faktów – stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński.

PiS zorganizowało dziś konferencję pod tytułem „Przeciw biedzie, przeciw korupcji”. Były premier przypomniał mechanizmy, które doprowadziły do rozwoju korupcji w naszym kraju. Mówił, że nie było reakcji społecznej na to zjawisko. Skutkowało to tym, że organy państwowe nie były nim zainteresowane. Zwrócił on także uwagę na zjawisko moralności. Jak mówił siódme przykazanie: nie kradnij, przestało obowiązywać. Przy takich trzech mechanizmach korupcja szalała i funkcjonowała do afery Rywina. Później powstał projekt o charakterze restauracyjnym z zachowaniem cech ze starego systemu – tłumaczył lider PiS.

Po wygranych wyborach przez PiS, jak sam zauważył, mechanizm skandalu został odwrócony. „Skandalem okazała się walka z korupcją”. Ocenił, że podczas sześcioletnich rządów PO-PSL nastąpił powrót do „procesu restauracyjnego”. Efektem jest obniżenie zainteresowania mediów korupcją, orzecznictwo prowadzi się do umorzeń i zaniechania walki z korupcją, w szczególności tam, gdzie dotyczy to  najwyżej usytuowanych osób.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że przyzwolenie na korupcję ma ogromne znaczenie z punktu widzenia polskiej biedy. Dziś modernizacja Polski odbywa się w oparciu o środki unijne a grupy i ludzie parający się korupcją idą tam gdzie są największe pieniądze.

– To proszę państwa jest coś, co ogromnie obciąża nasz rozwój. Gdybyśmy od początku, od 90. roku rozpoczęli walkę z korupcją (gdyby majątek państwowy nie był osierocony, gdyby stworzono postulowane już przecież wtedy choćby prokuratoria – ale funkcji ochronnej a nie tylko jako reprezentant prawny przed sądami, zaczęła funkcjonować; gdyby atmosfera w kraju była zupełnie inna, gdyby odrzucono tę aksjologię bez siódmego przykazania to z całą pewnością) Polska byłaby dzisiaj dużo zamożniejsza i nędzy byłoby dużo mniej – zaznacza szef PiS Jarosław Kaczyński.

Profesor Józefa Hrynkiewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, podkreślała że ludzie najbiedniejsi nie mają dostępu do luksusów i podziału dóbr w kraju. Jednak to właśnie oni w przyszłości poniosą odpowiedzialność za przestępstwa w kręgach politycznych i biznesowych – podkreślała.

– Korupcja postrzegana jest jako działania rządów, elit, grup biznesowych, ale na pewno nie grup ludzi ubogich. Nie kojarzy się ona z lukratywnymi działaniami. Ludzie ubodzy nie uczestniczą w podziale łupów. Ostatecznie to jednak oni zapłacą za skutki korupcyjnej działalności grup politycznych czy biznesowych. To głównie ubodzy poniosą wszystkie skutki działań korupcyjnych. To oni będą ofiarami korupcji nieudolnych rządów, nieuczciwych pracodawców, korporacyjnych grup interesów. Skutki korupcji mają bardzo różny wymiar. Najczęściej jest to wymiar globalny, gdy reformy obejmującej istotny dla uboższych grup ludności dziedziny, tj. ochrona zdrowia, system emerytalny, edukacja, przetargi na dostarczanie usług, decyzje administracyjne, warunki dostępu do stanowisk dających maksimum korzyści, czy wreszcie dostęp do cennych informacji – zaznaczył szef PiS Jarosław Kaczyński.

 RIRM

                                                                                          

drukuj