Siłowa wymiana prezesów sądów ma zagwarantować władzy bezkarność?
Wbrew negatywnej decyzji kolegiów sędziowskich minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, odwołał 25 prezesów sądów oraz ich zastępców. Były szef resortu sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, uważa, że władza chce sobie zagwarantować bezkarność przez obsadę sądów.
Jedną z pierwszych decyzji Waldemara Żurka jako ministra sprawiedliwości był wniosek o odwołanie kilkudziesięciu prezesów i wiceprezesów sądów w całej Polsce. Zgodę na odwołania musiały wydać kolegia. Cześć przychyliła się do wniosku, część nie. Waldemar Żurek zlekceważył jednak negatywne opinie kolegiów.
– Odwołałem dzisiaj kolejnych prezesów i wiceprezesów sądów – dwudziestu pięciu – bez zgody kolegiów – oznajmił minister sprawiedliwości.
Kolegia składają się z prezesa sądu okręgowego i prezesów sądów rejonowych z danego obszaru. Waldemar Żurek uważa, że Zbigniew Ziobro obsadził te stanowiska życzliwymi mu sędziami.
– Prezes ministra Ziobry wspierany jest przez kolegium w większości powołane przez ministra Ziobrę – stwierdził szef resortu.
Krytykowani przez ministra prezesi zostali powołani zgodnie z obowiązującymi przepisami przez Krajową Radą Sądownictwa. Waldemar Żurek jej nie uznaje. Uważa on, że Rada działa niezgodnie z konstytucją. Ministrowi nie podoba się też, że sędziowie, których chce odwołać, wybierali przedstawicieli środowiska sędziowskiego do KRS. Argumenty ministra Waldemara Żurka krytykuje prawnik, dr Michał Skwarzyński.
– Do Krajowej Rady Sądownictwa są wybory określone w ustawie. W demokracji nie można wyciągać negatywnych konsekwencji wobec nikogo [kto został legalnie wybrany – radiomaryja.pl] – podkreślił dr Michał Skwarzyński.
Odwołanie prezesów sądów przez Waldemara Żurka jest niezgodne z prawem. Kiedy kolegium wydało negatywną opinię, należało zwrócić się z wnioskiem o odwołanie prezesów sądów do KRS. Tego minister nie zrobił, bo nie uznaje Rady. Jego działania są sprzeczne z ustawą – ocenił Zbigniew Ziobro.
– Zawsze dochowywaliśmy zasad jasnej legislacji. Był projekt ustawy, był Sejm, był Senat i był prezydent, a oni uważają, że mogą iść na skróty, że mogą te ustawy łamać – wskazał były minister sprawiedliwości.
Politycy koalicji rządowej popierają działania Waldemara Żurka i przyzwalają na lekceważenie legalnych Krajowej Rady Sądownictwa i kolegiów sędziowskich.
– Nie uznawać istnienia tych organów i krótko mówiąc uznawać ich opinie, czyli decyzje, za niewiążące, co pozwala mu dokonywać zmian kadrowych na stanowiskach prezesów sądów – mówił poseł Andrzej Szejna z Lewicy.
Zdaniem Zbigniewa Ziobry siłowa wymiana prezesów sądów ma zagwarantować rządzącym bezkarność.
– Znamy skandaliczne sprawy związane z umorzeniem sprawy Giertycha w kontekście Polnordu, sprawy Grodzkiego, sprawy Banasia, sprawy samego Tuska i wielu innych działań, które nie są w tej chwili wyjaśniane, a być powinny – zwracał uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Minister sprawiedliwości siłowo podporządkował sobie również Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Resort utrzymuje, że skutecznie usunął z tej funkcji sędziego Piotra Schaba i na jego miejsce powołał Joanna Raczkowską. To nie odbyło się zgodnie z prawem – stwierdził sędzia Łukasz Zawadzki, rzecznik Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.
– Przepisy prawa po prostu nie pozwalają ministrowi sprawiedliwości na dokonanie takiej czynności, a zatem powołanie – i mówię tutaj w cudzysłowie – zarówno pana sędziego Mariusza Ulmana w miejsce pana sędziego Piotra Schaba, jak i obecnie pani sędzi Joanny Raczkowskiej, jest całkowicie nielegalne – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki.
Według mediów pierwszym zadaniem, jakie otrzymała Joanna Raczkowska, jest usunięcie z biura rzecznika Piotra Schaba i jego zastępców.
TV Trwam News



