fot. PAP/Tomasz Gzell

Senat wznowił obrady nad wyborem prezesa IPN

Według planów Sejmu w piątek ślubowanie miał złożyć nowy prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Na razie nie został jednak wybrany. Senat nie zdążył zagłosować, bo klub Koalicji Obywatelskiej wybrał spotkanie z Donaldem Tuskiem.

Wybór dr. Karola Nawrockiego na prezesa IPN przegłosował Sejm. Zgodę na jego powołanie musi jeszcze wyrazić Senat. W czwartek odbyła się debata, w której senatorowie mogli zadawać pytania. Jedno z nich dotyczyło działań, jakie dr Karol Nawrocki podjął jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Mówił o Westerplatte i odnalezieniu szczątków obrońców Wybrzeża.

– Leżeli jak ludzkie śmieci i wszyscy o nich zapomnieli. Naszym archeologom udało się ich odnaleźć. Przygotowujemy im cmentarz, na którym zostaną pochowani – zapowiedział dr Karol Nawrocki.

Senator Jerzy Czerwiński z Prawa i Sprawiedliwości pytał o bilans II wojny światowej. Otrzymał deklarację, że prace nad bilansem, który uwzględni nie tylko straty ludzkie, ale też materialne, będą prowadzone. W dyskusji pojawił się również temat ludobójstwa na Wołyniu.

– Nie możemy rozpocząć najprostszych rzeczy, czyli ekshumacji – mówił Jerzy Czerwiński.

Dr Karol Nawrocki podkreślał, że Ukraina, zagrożona rosyjską agresją, mocno usztywniła swoje stanowisko w sprawie ekshumacji. Swoją tożsamość próbuje budować w oparciu o ludzi, którzy stali za okrutną zbrodnią wymierzoną w Polaków.

– Będziemy upominać się o ofiary reżimów, które mordowały Polaków, aż nie uda się ustalić wszystkich miejsc mordu, pochówku czy w szerokim zakresie ekshumować ofiar zbrodni, w tym zbrodni wołyńskiej. Bez tego IPN i jego pracownicy nie będą mogli mieć poczucia wypełnionego zadania – oświadczył kandydat na prezesa IPN.

Senatorowie PiS oczekiwali, że debata w sprawie wyboru prezesa zakończy się w czwartek. Taką deklarację wicemarszałek Marek Pęk miał otrzymać od marszałka Tomasza Grodzkiego. Wszystko po to, by jeszcze w piątek dr Karol Nawrocki mógł złożyć ślubowanie.

– Z oburzeniem i z przykrością stwierdzam, że pan marszałek Grodzki po raz kolejny kłamie i nie dotrzymuje publicznie złożonych obietnic – akcentował Marek Pęk.

Zarzuty odpierał Marcin Bosacki, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w Senacie.

– Nie było żadnej obietnicy uprawniającej do ciskania długopisami w pulpity przez pana marszałka Pęka – odpowiedział Marcin Bosacki.

Senatorowie Koalicji Obywatelskiej nie mogli kontynuować obrad Senatu, bo mieli posiedzenie klubu parlamentarnego, w którym udział brał Donald Tusk.

– Wcześniej Senatem zarządzał Budka, teraz Senatem zarządza Tusk. To jest po prostu skandal – ocenił wicemarszałek Senatu.

Przesunięcie głosowania nad wyborem prezesa IPN na kolejny dzień pod znakiem zapytania stawia plany Sejmu, by jeszcze w piątek dr Karol Nawrocki mógł złożyć ślubowanie. Musi zostać jeszcze wybrany, a przeciwko ma zagłosować Koalicja Obywatelska.

TV Trwam News

drukuj