fot. twitter.com/PolskiSenat

Senat chce zawiesić janosikowe

Senat – w związku z epidemią – chce uzupełnić rządowe tarcze antykryzysowe o zawieszenie tzw. janosikowego. To próba szukania oszczędności przez bogatsze samorządy, ale – jak przekonują senatorowie PiS – kosztem tych biedniejszych. Być może inne zapisy zaproponuje tutaj rząd i pozwoli przesunąć opłatę za tzw. janosikowe na drugą połowę roku.

 

Samorządy – podobnie jak budżet państwa – także odnotowują dochody z podatków. Te samorządy, które najwięcej zyskują, muszą płacić tzw. janosikowe.

– Ten system wyrównawczy był mało efektywny już do tej pory – powiedział senator Koalicji Obywatelskiej, Kazimierz Kleina.

Środki, jakie wpłacają najbogatsze samorządy, trafiają później w praktyce do tych biedniejszych. To mechanizm wyrównawczy. W związku z epidemią, już blisko miesiąc temu o zawieszeniu janosikowego mówiła Rada Warszawy.

– Dobrze byłoby janosikowe zawiesić, przynajmniej na dwa lata – zaznaczył prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

Pod takim pomysłem podpisała się cała Koalicja Obywatelska. I takie rozwiązania teraz przegłosował Senat.

– Te gminy największe, one mają mniejszy dochód – podkreślił Kazimierz Kleina.

Takie wyliczenia przedstawił m.in. Związek Miast Polskich. I podobnie o kondycji samorządów mówi Unia Metropolii Polskich.

– 12 miast Unii Metropolii Polskich, tylko z podatku PIT i CIT ma mniejsze wpływy o 800 mln złotych – powiedział prezydent Białegostoku, Tadeusz Truskolaski.

Unia Metropolii Polskich twierdzi, że mniejsze wpływy to efekt m.in. obniżki PIT-u. Do tego spadają m.in. wpływy do budżetów samorządów z komunikacji miejskiej. I choć miasta odnotowują wyraźny spadek w dochodach, to w ocenie polityków PiS-u nie mogą zapłacić za to najmniejsze samorządy.

– Mamy do czynienia tutaj z pomysłem, który prezentuje egoizm bogatych gmin, bogatych jednostek samorządowych i pominięcie interesów tych mniejszych jednostek samorządowych – zaznaczył senator PiS, Grzegorz Bierecki.

Rząd jest raczej zwolennikiem przesunięcia opłaty za tzw. janosikowe na drugą połowę roku. I w ten sposób chce odpowiedzieć na sygnały płynące z większych miast.

– Wydaje mi się, że ten projekt, a szczególnie zapis likwidacji janosikowego jest projektem lobbystycznym, podrzuconym przez te większe miasta – podkreślił Grzegorz Bierecki.

Likwidacja janosikowego pociąga za sobą koszty liczone w miliardach złotych. Rodzi się pytanie, kto te koszty weźmie na siebie. Bo – jak uzasadniał inny z senatorów PiS-u Stanisław Ożóg – biedne samorządy potrzebują tych pieniędzy.

– Wywrócenie tej zasady też według moich wyliczeń spowoduje praktycznie niemożliwość realizacji zadań własnych przez ponad 417-420 jednostek samorządowych w tym roku swoich zadań – powiedział Stanisław Ożóg.

Janosikowe to także pieniądze, które wpływają na pobudzenie gospodarki. Samorządy także realizują swoje inwestycje.

TV Trwam News

drukuj