fot. pl.wikipedia.org

Sejmikiem śląskim pokieruje PiS

Kolejny sejmik dla Prawa i Sprawiedliwości. PiS będzie rządzić samodzielnie w województwie śląskim. Stało się to możliwe po zawarciu porozumienia z radnym Wojciechem Kałużą, który startował z list Koalicji Obywatelskiej. Opozycja zarzuca Prawu i Sprawiedliwości korupcję polityczną. To niesprawiedliwy zarzut – odpowiadają politycy PiS.

Wszystko wskazywało na to, że na Śląsku mimo wygranej PiS rządzić będzie Koalicja Obywatelska, SLD i PSL. Ugrupowania te we wtorek zawarły koalicję.

– Rozmawialiśmy o podziale obowiązków w ramach województwa śląskiego – poinformował poseł PO Borys Budka.

Tymczasem w środę okazało się, że władzę w województwie przejmie Prawo i Sprawiedliwość, co ogłosił minister Michał Dworczyk, odpowiedzialny w PiS za negocjacje w sprawach koalicji samorządowych.

– Po 17 latach prawica bierze odpowiedzialność za województwo śląskie – zaznaczył Michał Dworczyk.

Stało się to możliwe po zawarciu porozumienia z radnym Wojciechem Kałużą, politykiem Nowoczesnej wybranym z list Koalicji Obywatelskiej. Tym samym koalicja lewicowa – w 45 osobowym sejmiku – ma teraz 22 mandaty, a PiS – 23.
Posłowie Koalicji Obywatelskiej zarzucają swemu koledze niegodziwość.

– My mu zaufaliśmy i czujemy się podle z całą tą sytuacją – powiedział Adam Szłapka z Nowoczesnej.  

Pod adresem Prawa i Sprawiedliwości z ust opozycji pada zarzut politycznej korupcji. Borys Budka zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

– Mogło dojść do przestępstwa polegającego na tym, że za określone głosowanie określony człowiek otrzymał korzyści osobiste – podkreślił Borys Budka.

Na te zarzuty odpowiada poseł PiS Grzegorz Tobiszowski.

– Ci, którzy mówią o przekupstwie, nie udowodnili niczego, ale szafują, gardzą wolnością drugiego człowieka. I wy mówicie o wartościach? – wskazał Grzegorz Tobiszowski.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają intensywny rozwój województwa.

– To będzie dobra synergia – synergia wynikająca ze współpracy władz sejmiku, województwa i rządu. I będzie to wszytko ku chwale Śląska – zapewnił Michał Dworczyk.

Nowa większość wybrała władze zarządu. Marszałkiem województwa został kandydat PiS Jakub Chełstowski. W zarządzie sejmiku znalazł się m.in. Wojciech Kałuża jako jeden z dwóch wicemarszałków.

To może nie być jedyny transfer w samorządach – powiedział politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Może to jest jaskółka zwiastująca szerszy trend, że wielu polityków, którzy nie zgadzają się z dotychczasową linią – czy Platformy Obywatelskiej, czy całego komitetu – przejdzie też, zmieni barwy – zasugerował politolog.

Jednak transfery mogą odbywać się w obu kierunkach. W sejmiku łódzkim, który w czwartek zbierze się w nowym składzie, Prawo i Sprawiedliwość ma samodzielną większość. Ale przewaga wynosi tylko jeden mandat. Teoretycznie tu także mogą być niespodzianki.

Niespodziewane transfery nie są w polityce rzadkie – zwrócił uwagę prof. Jakub Stelina.

– W każdym obozie przypominany sobie przypadki głośnych transferów – z SLD do PO, ale i między PO a PiS – przypomniał prof. Stelina.

Takim głośnymi transferem było przejście z PiS do PO Joanny Kluzik-Rostowskiej czy ostatnio Kazimierza Ujazdowskiego. Po środowej decyzji radnego Kałuży Prawo i Sprawiedliwość ma szanse rządzić w połowie województw. W poprzedniej kadencji partia Jarosława Kaczyńskiego rządziła tylko w jednym – na Podkarpaciu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj