fot. PAP

Sejm zajmie się dziś projektem budżetu na 2015 rok

Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu zaplanowano pierwsze czytanie projektu budżetu na 2015 r. Według resortu finansów w przyszłym roku deficyt ma nie przekroczyć 46 mld 80 mln zł. 

Dochody budżetu państwa zaplanowano w wysokości ponad 297 mld zł, a wydatki to blisko 343 mld zł. Opracowując projekt Ministerstwo Finansów założyło, że polska gospodarka będzie się rozwijać w tempie 3,4 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 1,2 proc.

Poseł Jerzy Szmit z sejmowej komisji finansów mówi, że projekt budżetu nie rozwiąże kluczowych problemów Polski.

– Mamy się dalej zadłużać. Ogromna sfera biedy i bezrobocia. Tutaj tak naprawdę nie ma żadnych propozycji. Te propozycje, które zostały przedstawione przez panią premier Ewę Kopacz w expose tak naprawdę nie mają odzwierciedlenia w budżecie, więc wszystko wskazuje na to, że będą to po prostu czcze obietnice, bądź będą one realizowane sztuczkami budżetowymi, jak to miało miejsce w ubiegłych latach. Być może po raz kolejny ten budżet będzie podlegał nowelizacji w ciągu roku. Nie widać postępu, jeżeli chodzi o wsparcie budownictwa mieszkaniowego, sfery socjalnej czy rolnictwa. Będzie to kontynuacja budżetu, który przez siedem lat był przyjmowany przez koalicję PO-PSL, w którym będzie pogłębiała się bieda i różnice społeczne – zaznaczył poseł PiS Jerzy Szmit.

Według resortu finansów najważniejszą zmianą systemową, której efekty wpłyną zarówno na przyszłoroczne dochody państwa z PIT jak i na budżety gospodarstw domowych, ma być zwiększenie o 20 proc. ulgi podatkowej na trzecie i kolejne dziecko.

Rząd po raz kolejny zdecydował się natomiast na zamrożenie funduszu płac w sferze budżetowej. Zgodnie z konstytucją parlament może pracować nad budżetem cztery miesiące.

RIRM

drukuj