Łódź: akt oskarżenia przeciwko 51-latkowi, który odpowie m.in. za „wypranie” 12,3 mln zł brudnych pieniędzy
Akt oskarżenia przeciwko 51-latkowi, który jako podstawiony udziałowiec i prezes jednej z łódzkich spółek ma odpowiadać za tzw. pranie brudnych pieniędzy, zbrodnię fakturową i oszustwa podatkowe skierowała do sądu Prokuratura Regionalna w Łodzi. Mężczyźnie grozi do 25 lat więzienia.
O skierowaniu do miejscowego Sądu Okręgowego aktu oskarżenia przeciwko 51-letniemu mieszkańcowi woj. dolnośląskiego poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi, Krzysztof Kopania.
Jak wyjaśnił, akt oskarżenia to efekt śledztwa wszczętego po zawiadomieniu Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, który zakwestionował legalność transferów realizowanych na kontach spółki zarządzanej rzekomo przez oskarżonego.
Podstawowym profilem jej działalności miał być handel paletami i opakowaniami. Tymczasem śledczy ustalili, że – jako jedna z firm uczestniczących w szerokim procederze prania brudnych pieniędzy – spółka realizowała i przyjmowała szereg płatności, dotyczących świadczenia różnego rodzaju usług, m.in. o charakterze doradczym, prawnym i marketingowym.
W rzeczywistości usługi te nie były realizowane, a wystawiane faktury poświadczały nieprawdę. Miały uwiarygadniać obroty na rachunkach bankowych, co służyło ukryciu pochodzenia nielegalnie pozyskanych ponad 12,3 mln zł. Były także podstawą rozliczeń w urzędzie skarbowym, na skutek których doszło do narażenia na uszczuplenia podatkowe na ponad 4,8 ml zł.
„Wysokość łącznej kwoty, wynikającej z wprowadzonych do obrotu faktur, przesądziła o sformułowaniu zarzutu tzw. zbrodni fakturowej, która zagrożona jest karą nawet do 25 lat pozbawienia wolności” – za =znaczył prok. Krzysztof Kopania.
Według prokuratury, zebrane dowody wskazują, że oskarżony zdecydował się na udostępnienie swoich danych jako nabywcy udziałów w spółce i prezesa jej zarządu, aby poprawić swoją sytuację finansową. W zamian za otrzymywane co miesiąc korzyści podpisywał dokumenty związane z objęciem udziałów i funkcjonowaniem spółki, a także wystawiane faktury. Śledztwo nadal trwa – badane są pozostałe podmioty uczestniczące w przestępczym procederze.
PAP



