fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Sejm zajmie się dwoma projektami dotyczącymi tzw. aborcji

Posłowie zajmą się dziś dwoma obywatelskimi projektami zmieniającymi prawo dotyczące zabijania dzieci nienarodzonych.  Jeden z nich proponuje pełną ochronę dzieci poczętych, drugi liberalizuje obowiązujące przepisy.

Ponad 800 tys. podpisów – tyle w niespełna dwa i pół miesiąca udało się zebrać pod projektem wykreślającym przepis zezwalający na zabicie dziecka nienarodzonego podejrzewanego o chorobę lub wadę genetyczną. Za rządów zjednoczonej prawicy to już trzecia próba nakłonienia większości sejmowej do zwiększenia prawnej ochrony życia człowieka.

Niestety i tym razem projekt broniący życia może zostać storpedowany gdyż w tym samym dniu Sejm zajmie się także projektem grup feministycznych.

– To jest projekt niszowy pewnego radykalnego, ale głośnego marginesu, który przyszedł do Sejmu tylko i wyłącznie po to, żeby utrudniać wprowadzenie ochrony życia dla dzieci niepełnosprawnych. Jest to w jaskrawej sprzeczności z postulowanymi przez nich hasłami „równości, tolerancji i równych praw dla każdego – tłumaczy Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy „ZatrzymajAborcję”.

– Nawet osoby, które są liberalne skoro są takie liberalne to powinni brać też pod uwagę to, że ten człowiek, który jeszcze się nie narodził również ma prawo do życia. Obawiam się właśnie, że projekty w końcu doprowadzą do eskalacji konfliktu a prawo nie zostanie zmienione – mówi poseł Paweł Szramka z Kukiz’15.

Polacy od lat nieustannie opowiadają się za pełną ochroną życia. Apogeum poparcia miało miejsce we wrześniu 1997 roku, kiedy za prawem do życia zebrano 3 mln podpisów.

Ostatnia burzliwa debata w Sejmie zakończyła się obietnicami o rozpoczęciu szerokiej kampanii informacyjnej na temat zabijania dzieci nienarodzonych. Niestety do tej pory nic w tym temacie nie zrobiono – mówi poseł Paweł Grabowski z Kukiz’15.

– Szkoda, że w ciągu tego okresu, który minął od ostatniej awantury aborcyjnej, tak naprawdę niewiele poczyniono w kierunku uświadomienia Polaków, czym jest aborcja, jakim jest problemem, a zwłaszcza jakie są kwestie przyczyn eugenicznych, co to jest ta eugenika, ponieważ w istocie chodzi tutaj głównie o dzieci z zespołem downa; dzieci, które mogą w zupełnie normalny sposób funkcjonować, a ze względu na tę przyczynę często są po prostu zabijane – wskazuje Paweł Grabowski.

W sprawach sumienia nie ma dyscypliny klubowej – mówi poseł Bartłomiej Wróblewski. Pewne jest, że Prawo i Sprawiedliwość będzie głosowało za życiem.

– Stoimy na stanowisku, że aborcja eugeniczna podważa podstawowe prawa nienarodzonych dzieci: prawo do życia, godność, także zasadę równości. Dlaczego bowiem chore dzieci miałyby być gorzej traktowane niż zdrowe? – pyta poseł PiS.

W kuluarach sejmowych nie brakuje jednak nieoficjalnych informacji, że projekt zezwalający na zabijanie dzieci poczętych bez ograniczeń trafi do komisji zdrowia. Senator Jan Maria Jackowski ocenia, że sprawa ochrony życia w Polsce jeszcze podczas tej kadencji zostanie uregulowana.

– Sądzę, że efekt finalny będzie taki, że w tej kadencji, czyli do 2019 roku, zostanie zwiększony poziom ochrony życia poczętego w Polsce, i to jest niewątpliwie dobra informacja – mówi senator.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj