Sejm za ustawą znoszącą obowiązek profilowania pomocy dla bezrobotnych

Powiatowe urzędy pracy nie będą już musiały ustalać profilu pomocy dla każdego bezrobotnego – przewiduje nowela ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, którą w nocy z czwartku na piątek uchwalił Sejm. Dzięki tej zmianie urzędy pracy mają szybciej pomagać bezrobotnym.

Za nowelą głosowało 406 posłów, trzech było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Ustawa wykonuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w czerwcu minionego roku uznał za niezgodne z konstytucją uregulowanie w rozporządzeniu zasad przypisywania przez urząd pracy profilu osobie bezrobotnej. Według TK kwestię tę powinna regulować ustawa.

Projekt został przygotowany przez resort rodziny i pracy. Znosi on obowiązek ustalania przez powiatowy urząd pracy profilu pomocy dla każdego bezrobotnego.

„Oczekiwanym efektem wprowadzenia zmiany proponowanej w projekcie ustawy będzie skrócenie okresu, w jakim rozpocznie się udzielanie pomocy osobie bezrobotnej oraz możliwość zastosowania przez urząd pracy dowolnej formy pomocy określonej w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy” – głosi uzasadnienie.

Na podstawie ustalanego przez urząd pracy profilu dla osoby bezrobotnej określa się formę przysługującej jej pomocy. W celu ustalenia profilu urząd gromadzi dane osobowe bezrobotnego. Wśród nich są m.in. wiek, płeć, wykształcenie, stopień niepełnosprawności i czas pozostawania bez pracy.

Autorzy ustawy wskazują, że na decyzję o zmianach w przepisach wpłynęły m.in. wyniki oceny profilowania pomocy, w której ramach wśród 327 powiatowych urzędów pracy przeprowadzono badanie ankietowe w okresie od 21 marca do 11 kwietnia 2016 r. W ankietach 44,6 proc. urzędów uznało, że profilowanie nie umożliwia im lepszego kierowania pomocy dla bezrobotnych, a kolejne 21,4 proc. stanowiły urzędy, którym trudno było wskazać na przydatność profilowania pomocy.

Krytyczne opinie na temat profilowania pomocy – w zakresie niezgodności tego rozwiązania z konstytucją – wyrażali także Rzecznik Praw Obywatelskich, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych i niektóre organizacje pozarządowe. Wątpliwości dotyczące funkcjonowania profilowania miała także Najwyższa Izba Kontroli.

PAP/RIRM

drukuj