fot. wikipedia

Sejm przyjął projekt ustawy o bratniej pomocy

Sejm podczas głosowań przyjął rządowy projekt ustawy o współpracy Polski ze służbami innych państw. Za ustawą głosowało 286 posłów, przeciw 140.

Wniosek o odrzucenie ustawy w całości upadł. Przygotowany przez MSW projekt o udziale zagranicznych funkcjonariuszy we wspólnych operacjach lub działaniach ratowniczych w Polsce w założeniu ma usprawnić współpracę m.in. podczas katastrof czy klęsk żywiołowych, do tej pory regulowaną umowami dwustronnymi.

Politycy PiS alarmowali, że wejście w życie projektowanej ustawy może być groźne dla suwerenności państwa.

Poseł Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA, jeszcze przed głosowaniem podkreślał, że ustawa nazwana przez opinię publiczną tzw. ustawą o bratniej pomocy jest przyznaniem się rządu do tego, ze nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom.

– Nie chodzi tylko o walkę z przestępczością, czy o działania ratownicze. Rząd wyraźnie boi się imprez masowych i demokratycznych zgromadzeń publicznych. Boi się Polaków. Gotowy jest dla utrzymania się przy władzy sprowadzać do Polski obce siły i rezygnować z suwerenności państwa. Niechciana władza czuje się zagrożona i stąd to wszystko. Zanim wszyscy podniesiemy rękę i przyciśniemy przycisk, warto się zastanowić nad skutkami tej ustawy na przyszłość. Apeluję: odrzućmy ustawę o bratniej pomocy w tym głosowaniu – powiedział Jarosław Zieliński.

Burzliwa dyskusja poprzedziła natomiast głosowanie nad projektem ustawy – prawo budowlane i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Projekt przewiduje zakaz budowania elektrowni wiatrowych bliżej niż 3 km od zabudowań mieszkalnych i terenów leśnych. Zakłada także uporządkowanie dróg dojazdowych, zapewnia również ludziom udział w przedsięwzięciach.

Posłowie SLD zarzucał, że rząd nie przedstawił ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii. Krytykowali obecna ustawę regulującą kwestie budowy wiatraków.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zgłosił wniosek o przerwę i zwołanie konwentu seniorów. Jak mówił doszło do niebywałego wręcz ataków ze strony lobbystów.

Atak lobbystyczny przybrał formę niebywale wręcz wulgarną, nawet jak na obyczaje ostatnich lat tej izby. Nie wiem dlaczego pani marszałek na to nie reaguje. Tutaj powinno nastąpić usunięcie z sali, ale jeśli pani nie reaguje, należy zwołać Konwent Seniorów – podkreślał Jarosław Kaczyński.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz ogłosiła dwudziestominutową przerwę.  Wcześniej poseł Andrzej Adamczyk, wiceszef sejmowej komisji Infrastruktury, podkreślał że dziś nie ma żadnych przepisów dot. budowy farm wiatrowych.

Anna Zalewska stwierdziła, że jest to najlepsze rozwiązanie na tę chwilę.

– Panie premierze. Dziś w tym kraju, jednym z niewielu w Europie, można wybudować nad dachem domu mieszkalnego elektrownię wiatrową o wysokości sześćdziesięciu pięter, w odległości stu, dwustu metrów. Takie zjawiska mają miejsce. Dlaczego przez ostatnie lata nie uregulowano tego problemu? Dlaczego jesteście przeciwni zapisom, które odnoszą się do setek protestujących, osiedli, miast czy wsi? – pytał  poseł Andrzej Adamczyk.
– Prostszej ustawy nie można wymyślić. Trzeba oddalić elektrownie wiatrowe, zapewnić do nich dojazd i zagwarantować ludziom, że będą w tym uczestniczyć – stwierdziła Anna Zalewska.

RIRM

drukuj