fot. PAP/Rafał Guz

Sejm przyjął nowelę prawa zamówień publicznych

Wprowadza ona obowiązek zatrudniania na etat i możliwość zlecania „spółkom-córkom” zadań bez przetargów. Za ustawą głosowało 247 posłów, przeciw 186, wstrzymało się 3.

Największe kontrowersje wzbudziła właśnie kwestia zamówień wewnętrznych in-house. Podmiot zamawiający będzie mógł powierzyć określone zadania swojej spółce córce, gdy jej działalność w ponad 90 proc. koncentruje się na powierzanych zadaniach.

W praktyce chodzi przede wszystkim o umożliwienie samorządom bezprzetargowego zlecania spółkom komunalnym. Przeciwko tym zapisom protestowała branża odpadowa.

Politycy opozycji wskazywali przed głosowaniem, że nowela ogranicza m.in. konkurencję.

Poseł PiS-u Tadeusz Cymański zwrócił uwagę, że projekt ustawy ma w głównej mierze zabezpieczyć interesy konsumentów.

– Mówimy o przedsiębiorcach. Mówimy o samorządach. Trzeba również powiedzieć o najważniejszych, czyli konsumentach. Jeżeli mówimy o śmieciach to nie udawajcie, że o tym nie wiecie, że przechwycenie rynku śmieci przez potężne firmy i zdominowanie rynku w konsekwencji prowadzi do bardzo znaczących i nieodwracalnego wzrostu cen. Ta ustawa nie jest idealna ale zmniejsza ryzyko i chroni interes konsumentów – punktował Tadeusz Cymański.

Rządowy projekt poprali Samorządowcy ze Związku Miast Polskich. Według związku zapisy in house są bezpieczne; gwarantują nienadużywanie tej formuły przez podmioty publiczne.

Nowela przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju ma przede wszystkim na celu wdrożenie unijnych dyrektyw, co powinno było nastąpić do 18 kwietnia tego roku.

RIRM

drukuj