Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekty PiS dotyczące obniżenia stawek VAT na niektóre produkty
Sejm odrzucił w czwartek w pierwszym czytaniu projekty PiS dotyczące obniżenia stawek VAT na żywność do 0 proc. oraz na gaz ziemny i energię elektryczną do 8 procent.
Chodzi o trzy, przygotowane przez posłów PiS, projekty nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług. Wniosek o ich odrzucenie złożyła w środę podczas pierwszego czytania Katarzyna Kierzek-Koperska z KO.
Podczas czwartkowego głosowania za odrzuceniem projektu obniżającego VAT na żywność do 0 proc. opowiedziało się 235 posłów, przeciw głosowało 203, nikt się nie wstrzymał.
W przypadku projektu obniżającego do 8 proc. stawkę VAT na gaz ziemny za odrzuceniem było 235 posłów, przeciw 203, nikt się nie wstrzymał.
Natomiast za odrzuceniem projektu dotyczącego obniżenia do 8 proc. stawki VAT dla energii elektrycznej zagłosowało 234 posłów, a przeciw było 202. Nikt się nie wstrzymał.
Projekty przewidywały, że obniżone stawki VAT obowiązywałyby do końca 2025 r.
Posłanka Olga Semeniuk-Patkowska (PiS) przekonywała w środę, że celem projektów było powstrzymanie „skutków drożyzny” i przyniesienie ulgi firmom oraz gospodarstwom domowym. Jej kolega partyjny Zbigniew Kuźmiuk przyznał, że proponowane rozwiązania spowodowałyby ubytek w budżecie państwa; według szacunków PiS obniżenie stawki VAT na żywność kosztowałoby 6,5 mld zł, na prąd 5,5 mld zł, a na gaz 5 mld zł. Zdaniem Kuźmiuka pozwoliłoby to jednak powstrzymać „spiralę inflacyjną”.
Kierzek-Koperska (KO) zarzucała poprzednikom, że zadłużali państwo, w związku z czym obecnie jest ono w procedurze nadmiernego deficytu. Jej zdaniem szacunki co do kosztu proponowanych rozwiązań są enigmatyczne.
Norbert Pietrykowski (Polska 2050-TD) przekonywał z kolei, że w dobie koniecznych wydatków m.in. na zbrojenia, nie można sobie pozwolić na obniżenie wpływów do budżetu, a projekty PiS to „populizm”.
Poseł Dariusz Wieczorek (Lewica) zarzucił z kolei PiS, że ich inicjatywa, to element kampanii wyborczej wspieranego przez to ugrupowanie kandydata na prezydenta.
Według przedstawiciela Konfederacji Romana Fritza propozycja PiS to leczenie objawowe, które nie dotyka prawdziwych przyczyn np. wzrostu inflacji, powstałych w latach 2020-2022.
PAP




