Sędziowie SN: Wyroki Sądu Najwyższego nie mogą być podważane
Wyroki Sądu Najwyższego nie mogą być podważane – wskazały dwie połączone izby tego naczelnego organu sądowego. Sędziowie przypomnieli, że Polska nie przekazała unijnym organom kompetencji do wpływania na funkcjonowanie polskiego sądownictwa.
We wrześniu siedmioro sędziów Izby Pracy SN orzekło, że wyroki Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych należy uznać za „nieistniejące i niebyłe”. Pojawiły się pytania, co w takim razie z dotychczasowymi orzeczeniami. Prof. Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, zauważył, że uchwała uderzała w sędziów wybranych po 2017 roku, czyli po reformie sądownictwa.
– [Była uchwałą – red.] ewidentnie upolitycznioną. Pisaną w takim duchu, że istnieją neosędziowie, czyli niektórzy sędziowie sędziami nie są. Nadinterpretowującą także orzecznictwa Trybunałów Międzynarodowych, bardzo złą – wprowadzającą chaos prawny – ocenił Krzysztof Szczucki.
Taka uchwała nigdy nie powinna zapaść – podkreślił Piotr Gaglik, prawnik.
– Nie ma podstawy prawnej w Polsce, aby izba, która jest równoważną izbą – Izba Pracy – nie jest żadną izbą kontrolną, by mogła podejmować jakiekolwiek uchwały w stosunku do drugiej izby Sądu Najwyższego – wskazał Piotr Gaglik.
Na wniosek Sądu Najwyższego dwie połączone Izby – Kontroli Nadzwyczajnej oraz Pracy – zasiadły do wspólnych obrad, debatując o ewentualnym oddaleniu uchwały. Orzekły, że orzeczenia Sądu Najwyższego muszą być powszechnie uznawane.
– Żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej – mówił Krzysztof Wiak, przewodniczący posiedzenia, sędzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Unijne organy nie mogą bowiem wpływać na polski wymiar sprawiedliwości – zaznaczył Igor Zgoliński, rzecznik SN.
– Wyłączna kompetencja w tym zakresie należy do krajowego ustawodawcy, co wynika z istoty suwerenności naszego państwa – argumentował Igor Zgoliński.
Na początku posiedzenia sędziowie zakwestionowali obecność na sali dwóch prokuratorów – Mariusza Kowala i Andrzeja Piasecznego, którzy chcieli reprezentować stanowisko Prokuratora Krajowego.
– Nie uzyskali bowiem delegacji od legalnego Prokuratora Krajowego, pana Dariusza Barskiego. Delegacja została podpisana przez pana Korneluka, który – jak wynika z uchwały Izby Karnej – nie jest legalnym Prokuratorem Krajowym – wyjaśnił Paweł Czubik, sędzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
Prokuratorzy nie chcieli pogodzić się z decyzją sędziów. W trakcie posiedzenia wielokrotnie podważali status części z nich. Jednocześnie obecna na widowni grupa zwolenników koalicji rządowej zakłócała obrady. Konieczna była interwencja policji.
– Ten sąd nie jest legalny. Legalni sędziowie nie biorą w nim udziału – mówiła protestująca.
Środowa uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego jest wiążąca dla wszystkich składów Sądu Najwyższego.
TV Trwam News



